Reklama

Reklama

Kolejny skandal szpiegowski. Rosjanie podsłuchują przywódców

Goście, którzy przyjechali we wrześniu do Sankt Petersburga na szczyt G20, otrzymali od Rosjan upominki. Jak się okazało, w prezentach ukryte były urządzenia szpiegowskie. O kolejnym skandalu informuje "Rzeczpospolita", powołując się na artykuł opublikowany w "Corriere della Sera".

Pluszowe misie, kurtki przeciwdeszczowe, notesy, pendrive'y i kabelki do ładowania telefonów. Takie upominki otrzymali goście biorący udział w szczycie G20, który odbył się w dniach 5-6 września w Sankt Petersburgu.

Reklama

Gdy po powrocie Herman Van Rompuy został poddany procedurze "debriefiengu", specjaliści z Brukseli zajmujący się kontrwywiadem od razu zwrócili uwagę na kable i pamięć przenośną.

Okazało się, że te dwa upominkowe gadżety miały służyć przekazywaniu informacji zawartych w komputerach, do których były podłączane.

Kontrwywiadom wszystkich zainteresowanych krajów przekazano wtedy ostrzeżenie, by mogły podjąć wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa. 

Dmitrij Pieskow, rzecznik Władimira Putina, zaprzeczył rewelacjom "Corriere della Sera".  Jego zdaniem to prowokacja i próba odwrócenia uwagi od skandalu szpiegowskiego w USA.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

NSA zaprzecza, jakoby podsłuchiwała Watykan

NSA przechwytuje dane z serwerów Google'a i Yahoo

USA obiecują: Już nie będziemy...

Merkel: Szpiegowanie pomiędzy przyjaciółmi niedopuszczalne

Dowiedz się więcej na temat: Herman Van Rompuy | Władimir Putin | G20

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje