Reklama

Reklama

Karambol na polu uprawnym, kraksa w rzece. Cuda w danych policji

Choć policjanci mają obowiązek wpisywać dane GPS, nie wszyscy się do tego stosują, a ci, którzy pamiętają, zwykle robią to błędnie. O karambolach w polach uprawnych, kraksach w rzece oraz innych cudach w danych policji czytamy w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Problem wynika z faktu, że za mało funkcjonariuszy bierze udział w szkoleniach, które uczą profesjonalnego zbierania śladów na miejscu wypadku.

Reklama

Jak podaje "Rzeczpospolita", zaledwie co czternasty policjant został przeszkolony w tym zakresie.

Nic więc dziwnego, że w ponad 45 tys. przypadków opis wypadku był niezgodny z prawdą.

Błędne wpisywanie danych GPS skutkuje tym, że w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiiK) pojawiają się kwiatki: kraksy w rzece, karambole w polach uprawnych, a także na... Półwyspie Arabskim.

Błędy pojawiają się również w przypadku opisu uczestników zdarzeń drogowych, co utrudnia prawidłowe identyfikowanie sprawców, również młodocianych.

FORUM: Niekompetencja polskiej drogówki i jej konsekwencje

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | SEWiK | utrudnienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy