Reklama

Reklama

Kaczmarek w "Rzeczpospolitej": To prokuratorzy powinni być oskarżeni

Wyrok sądu w Warszawie mnie zaskoczył. Wszystko jest w nim postawione na głowie. Nie mogę zrozumieć logiki rzeszowskiej prokuratury, która skierowała akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA i były prokurator krajowy.

- Z materiału dowodowego, a w szczególności z tego, co mówi sam były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, wynika, że wszystkie jego działania były realizowane za zgodą prokuratury: przez nią nadzorowane i kontrolowane. To prokuratura wydawała zgodę na wszystkie elementy związane z operacją specjalną. Dlatego to nie Mariusz Kamiński ponosi odpowiedzialność karną, jeżeli doszło do złamania prawa, tylko ten, kto wydawał zgodę, aprobował, nadzorował i akceptował te wszystkie działania. Wyrok uważam za zupełnie nietrafiony - dodaje Kaczmarek.

Reklama

Jak przypomina w "Rzeczpospolitej" obsługę prawną CBA sprawuje prokuratura. - I to decyzje prokuratury (warszawskiej - red.) pozwoliły uruchomić, a następnie kontynuować całą operację. W związku z powyższym to właśnie do prokuratury powinny być skierowane wszystkie uwagi dotyczące tej operacji. Jest dla mnie niezrozumiałe, że sąd obarczył odpowiedzialnością szefa CBA - uważa Kaczmarek.

Jest przekonany, że w sprawie afery gruntowej, to nie Mariusz Kamiński powinien być oskarżony, lecz prokuratorzy, którzy wydali zgodę na operację specjalną CBA, a później przez cały czas ją nadzorowali i akceptowali. - Nazwiska nie są tajemnicą, figurują pod zgodą na tę operację - mówi "Rzeczpospolitej" były szef MSWiA.

Przeczytaj całą rozmowę z Januszem Kaczmarkiem na stronach "Rzeczpospolitej"

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Kamiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje