Reklama

Reklama

Juliusz Braun dla "DGP": Pieniądze są znakiem, że Kurski może wszystko

"Pieniądze są znakiem, że Kurski może wszystko. To jak uzależnienie od narkotyków. Wiadomo, że diler przyjdzie i będzie kolejna działka" - mówi były prezes TVP Juliusz Braun w rozmowie z Magdaleną Rigamonti w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Były prezes TVP i członek Rady Mediów Narodowych (RMN) Juliusz Braun w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" był pytany m.in. o możliwość odwołania obecnego szefa telewizji publicznej Jacka Kurskiego. 

"Kurski jest tak cenny dla całej koncepcji propagandowej PiS, że nie wyobrażam sobie, by zdjęli go ze stanowiska prezesa telewizji publicznej. Cenny, bo wykona każde polecenie. Nie, wróć, on zrobi nawet więcej, niż się od niego oczekuje. Wymyśli, wykreuje" - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Juliusz Braun.

Na uwagę, że RMN może powoływać i odwoływać władze mediów narodowych, były prezes TVP reaguje: "Ale trzy głosy w radzie mają ludzie prezesa Jarosława Kaczyńskiego (Krzysztof Czabański, Elżbieta Kruk i Joanna Lichocka - przyp. red.). (...) Nikt z nich się tak nie zbiesi, by bez zgody Kaczyńskiego odwoływać Kurskiego". 

Reklama

"Kurski fatalnie potraktował prezydenta"

Braun, zapytany o to, dlaczego prezydent Andrzej Duda miał żądać odwołania prezesa TVP, odpowiada: "Parę razy Kurski fatalnie potraktował prezydenta". 

Dopytywany, czy Kurski "szantażuje" Dudę, ujawnia: "Tak, zwolnieniami grupowymi. Mówi, że jeśli nie dostanie 2 mld zł na TVP, to będzie zwalniał ludzi. Ma problem, bo przez cztery lata przeputał parę miliardów, a teraz straszy niewypłacalnością firmy i zwolnieniami grupowymi".

Kulisy funkcjonowania RMN

W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Braun opowiada też o kulisach funkcjonowania RMN. "Muszą mnie od czasu do czasu wysłuchać. I na tym się kończy. Większość głosowań, poza porządkowymi, wygląda tak: trzy za lub przeciw, jeden - mój - odwrotnie i na ogół jeden wstrzymujący (Grzegorza) Podżornego" - podkreśla.

Na uwagę Magdaleny Rigamonti, że wszystko to kosztuje budżet kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie, Braun odpowiada: "(...) W statucie TVP oraz innych spółek publicznych mediów jest napisane, że przedkładają RMN kwartalne sprawozdanie z wykonania budżetu. I chyba wszyscy prezesi się z tego obowiązku wywiązują, poza Jackiem Kurskim". Jak dodaje, "nawet przewodniczący rady Czabański pisze ponaglenia" w tej sprawie. Zdaniem Brauna, świadczy to tym, że TVP nie jest pod żadną kontrolą finansową.

Dwa mld zł dla TVP i Polskiego Radia?

Braun, dopytywany o przyjętą przez Sejm ustawę, przekazującą prawie dwa mld zł rekompensaty dla TVP i Polskiego Radia w związku z utraconymi wpływami z opłat abonamentowych, podkreśla, że "rekompensaty to de facto dotacje" i "znak dla Kurskiego, że może wszystko".

"To jak uzależnienie od narkotyków. Wiadomo, że diler znowu przyjdzie i będzie kolejna działka. Telewizja w tej chwili jest na głodzie" - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Braun.

Dziś decyzja Andrzeja Dudy

Przypomnijmy, że w piątek (6 marca) mija termin podjęcia przez Andrzeja Dudę decyzji w sprawie ustawy przyznającej prawie dwa mld zł dla TVP. Prezydent może podpisać ustawę, zawetować ją lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Prezydent odbył w sprawie ustawy abonamentowej konsultacje. Spotkał się m.in. z szefem RMN Krzysztofem Czabańskim, przedstawicielami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz regionalnych ośrodków TVP i Polskiego Radia, a także prezesami Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy