Reklama

Reklama

"GW": Jak dyskryminuje polska szkoła

Co dziesiąty uczeń w polskiej szkole jest dyskryminowany - wynika z raportu sporządzonego przez Intstytut Badań Edukacyjnych, na który powołuje się "Gazeta Wyborcza". Nauczyciele często bagatelizują problem i i zapewniają, że ich nie dotyczy.

Najczęściej prześladowani są uczniowie biedniejsi oraz chłopcy "odstający" od normy męskości. Powodem dyskryminacji często jest też niepełnosprawność, odmienny kolor skóry, pochodzenie, nadwaga czy też inna orientacja niż heteroseksualna - takie wnioski płyną z najnowszego raportu sporządzonego przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej. 

Reklama

Jak wylicza gazeta, ofiary są wyśmiewane, izolowane od reszty i poddawane cybeprzemocy. Na narastający problem - jak wskazują autorzy raportu - często nie reagują i przymykają oczy nauczyciele.  Nierzadko sami też kpią z dzieci. 

Raport TEA powstał na podstawie pogłębionych wywiadów z młodzieżą oraz z nauczycielami. Ministerialny system ewaluacji pokazuje z kolei, że szkoły często zamiatają sprawy pod dywan, a dyrektorzy placówek twierdzą, że problem ich nie dotyczy - podsumowuje gazeta. 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy