Reklama

Reklama

"GPC": ABW na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu

Dane medyczne wszystkich Polaków warte miliardy złotych mogą trafić na serwery należące do prywatnej firmy Data Techno Park, która za rządów PO-PSL otrzymała ok. 200 mln zł z publicznych pieniędzy na wybudowanie centrum przetwarzania danych - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Jak pisze Magda Groń, kiedy spółce przyznawano na ten cel dotacje, wówczas jej głównym udziałowcem był jeszcze Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Jednak w niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach pakiet udziałów trafił w prywatne ręce - czytamy w gazecie.

Tzw. bunkier danych, który powstał we Wrocławiu, to najnowocześniejsza serwerownia w Europie Środkowo-Wschodniej do przechowywania, przetwarzania i udostępniania danych. Miałyby się w nim znajdować - zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w formie elektronicznej - informacje dotyczące wszystkich Polaków - dane osobowe, wywiad lekarski, historie chorób i wizyt u lekarzy.  Wprowadzenie wspomnianego rozporządzenia jest uzależnione od ukończenia prac nad rządową Elektroniczną Platformą Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (P1).

Reklama

Właścicielem bunkra danych jest spółka Data Techno Park (DTP), której większościowy pakiet udziałów miał wrocławski Uniwersytet Medyczny. Jak czytamy w "GCP", rektor uczelni Marek Ziętek podjął decyzję o zbyciu udziałów należących do uczelni tuż po tym, jak podano informację o przyznaniu spółce dotacji na budowę serwerowni.

Sprawą zajmuje się ABW pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy