Reklama

Reklama

"Gazeta Wyborcza": Od marca śluby nawet w samolotach?

Jedna ze zmian w prawie cywilnym, które wchodzą w życie 1 marca tego roku, to możliwość wzięcia ślubu nie tylko w urzędzie stanu cywilnego, ale również w miejscu wybranym przez przyszłych małżonków.

Oczywiście, nie będzie to miejsce dowolnie wybrane przez narzeczonych. Ślub bowiem może się odbyć, jeśli "wskazane we wniosku miejsce zawarcia małżeństwa zapewnia zachowanie uroczystej formy jego zawarcia oraz bezpieczeństwo osób obecnych przy składaniu oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński".

O tym, czy zaproponowane miejsce spełnia powyższe ustawowe przesłanki, decydował będzie samodzielnie kierownik urzędu stanu cywilnego.

"Gazeta Wyborcza" zapytała Tomasz Brzózkę, prezesa Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP, czy kierownik powinien wydać zgodę np. na ślub w samolocie?

Reklama

"Jeśli samolot się rozbije i wszyscy pasażerowie zginą, nie wiadomo, czy ślub się odbył, czy nie, a to rodzi później ogromne problemy administracyjne. Często będą decydować niuanse" - skomentował rozmówca dziennika.

Brzózka zaznacza jednocześnie, że bez wątpienia będą zdarzać się przypadki, gdy przyszli małżonkowie wybiorą miejsce, którego kierownik nie zaakceptuje.

Dodajmy, że za możliwość wzięcia ślubu poza urzędem stanu cywilnego przyszli małżonkowie będą musieli wpłacić na konto gminy dodatkowo 1 tysiąc zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy