Reklama

Reklama

"Gazeta Krakowska": Fałszywy major w mundurze z internetu

Marek P. przez kilka lat bezkarnie przebierał się w wojskowy mundur, podszywając się pod wysokiego rangą oficera żandarmerii Wojska Polskiego. Mundur majora kupił… w internecie. O sprawie pisze "Gazeta Krakowska".

Fałszywy major został zdekonspirowany, kiedy na jednej z uroczystości pojawił się w nakryciu głowy, jakie od lat nie jest na wyposażeniu wojska. Wcześniej nie wzbudzał niczyich podejrzeń i był częstym gościem koszar i magazynów wojskowych w całej Polsce.

Reklama

Pochodzący z Nowego Sącza mężczyzna dostał nawet medal za zasługi dla pożarnictwa. Marek P. strażakom z Podhala sprezentował nowe wojskowe kalosze i nowoczesne peleryny. Oczywiście zakupów nie sfinansował z własnej kieszeni - dary dla strażaków pochodziły z wojskowych magazynów.

Nowotarska prokuratura prowadzi przeciwko Markowi P. śledztwo. Pseudowojskowy ma dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Mundur majora zakupił, ponieważ czuł się niedowartościowany, a o karierze w wojsku marzył od dziecka.

Więcej w "Gazecie Krakowskiej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne