Reklama

Reklama

"Fakt": SLD nie ma posłów, ale za to 11 wiceprzewodniczących

Niespodzianki nie było. Nowym szefem Sojuszu Lewicy Demokratycznej został Włodzimierz Czarzasty. Bardziej zaskakujący jest za to wybór jedenastu wiceprzewodniczących partii - odnotowuje dziennik "Fakt".

"Tyle wiceprzewodniczących nie ma nawet Komunistyczna Partia Chin" - w takich słowach skomentował wybór 11 wiceszefów były europoseł Tadeusz Iwiński.

Reklama

Podobnego zdania jest wielu innych działaczy. W szeregach partii przeważa pogląd, że nowym władzom nie uda się odbić od dna i wywindować ugrupowania.

"Fakt" wylicza, że SLD to obecnie "karykatura partii" - bez reprezentacji w Sejmie i z topniejącym w błyskawicznym tempie elektoratem. Co więcej, kolejka chętnych do opuszczenia szeregów partii jest coraz dłuższa.

Jak podaje dziennik, działaczy zasmucił też fakt, że w gronie wiceprzewodniczących znalazły się też mało znane twarze.

Co będzie dalej z SLD? To pokaże czas. Na razie pewne jest tylko jedno - tylu wiceprzewodniczących, co Sojusz nie ma żadna partia. Nawet PO i PiS z czterema wiceszefami wypada bardzo skromnie.





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje