Reklama

Reklama

"Fakt": Sikorski na odchodnym rozwścieczył Kopacz

Oświadczenie byłego Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego w sprawie jesiennych wyborów parlamentarnych zdenerwowało premier Ewę Kopacz – pisze kolorowy dziennik.

Sikorski oświadczył dziennikarzom, że będzie "liderem" na liście wyborczej w jego rodzinnej Bydgoszczy.

Co zaskakujące, stało się to wbrew woli premier Kopacz. Ta bowiem obiecała "jedynkę" w Bydgoszczy swej przyjaciółce Teresie Piotrowskiej, szefowej MSW - pisze "Fakt".

"[Sikorski] Wywołał wściekłość [Kopacz], bo żadnych takich ustaleń nie było" - powiedział gazecie jeden z posłów.

Wszystko wskazuje zatem na to, że Sikorski "liderem" w Bydgoszczy nie będzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy