Reklama

Reklama

"Fakt": Minister sprawiedliwości nie zna prawa

Kolorowy dziennik kontynuuje temat pozwolenia na broń dla ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka. Po kompromitacji minister powinien podać się do dymisji - pisze "Fakt".

Przypomnijmy, że "Gazeta Wyborcza" ujawniła nieprawidłowości w procedurze przyznania Grabarczykowi pozwolenia na broń. Minister otrzymał je pomimo nieobecności na egzaminie praktycznym, który został mu zaliczony przez policjanta. Teraz funkcjonariusz poniesie konsekwencje. A minister sprawiedliwości?

Mimo badania tej sprawy, śledczy nie znaleźli w niej winy Grabarczyka! Nie było dowodów, by polityk namawiał policjantów do złamania prawa - czytamy w "Fakcie"

Sam minister przekonuje, że przepisy nie są jednoznaczne co do drugiej (praktycznej) części egzaminu.

Reklama

Jednak nie ma racji: ustawa mówi wyraźnie, że egzamin praktyczny może ominąć tylko ten, kto się stara o broń kolekcjonerską - zauważa "Fakt".

To, że Grabarczyk straci teraz pozwolenie na broń, jest pewne. Ale czy po takiej kompromitacji może być dalej ministrem sprawiedliwości? - zastanawia się gazeta.

Fałszywe pozwolenie na broń – kto powinien ponieść konsekwencje? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama