Reklama

Reklama

"Fakt": Limuzyna z panią premier pędziła przez Warszawę 90 km/h

Najpierw sama deklarowała walkę z posłami, którzy nie przestrzegają przepisów drogowych, a teraz złamała je sama. Jak donosi dziennik "Fakt", rządowa limuzyna gnała w sobotę przez Warszawę niemal 90 km/h. W środku na tylnym siedzeniu siedział nie kto inny, a sama nowa premier Ewa Kopacz.

Lista grzechów popełnionych przez szofera pani premier jest długa. Zignorował ograniczenie do pięćdziesiątki i pędził momentami z prędkością 90 kilometrów na godzinę. Za nic miał także sygnalizację świetlną. Skrzyżowania pokonywał często na późnym żółtym oraz na czerwonym - wylicza "Fakt".

Reklama

Gdzie tak gnała pani premier? Spieszyło się jej do domu.  Szofer zdrowo dociskał pedał gazu także na trasie ekspresowej do Radomia. Przy okazji rajdu przez Warszawę "Fakt" przypomina, że jeszcze nie tak dawno -  jako marszałek Sejmu - Ewa Kopacz obiecywała solennie ściganie sejmowych piratów drogowych, którzy zasłaniają się immunitetami. Czyżby na przyrzeczeniach się skończyło?


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy