Reklama

Reklama

"Fakt": Co kryją teczki Jarosława Kaczyńskiego?

Na zdjęciach z archiwum Jarosława Kaczyńskiego widać opasłe tomy, miliony dokumentów, teczki z tajemniczymi adnotacjami. To cała korespondencja prezesa PiS. Jak czytamy we wtorek w "Fakcie", do Kaczyńskiego pisał m.in. obecny prezes Orlenu, Daniel Obajtek, a także niejaki Witold D.

Biuro Jarosława Kaczyńskiego od lat mieści się przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Na początku września dziennikarze "Super Expressu" mieli okazję podpatrzeć, jak wygląda w nim codzienność prezesa PiS. Na zdjęciach udostępnionych przez dziennik można zobaczyć półki uginające się od dokumentów, skrupulatnie archiwizowanych przez pracowników szefa partii. Ich istnienie zastanowiło dziennikarzy "Faktu".

Dokumenty znajdujące się na Nowogrodzkiej mają pochodzić z próśb o interwencję poselską. "Do prezesa PiS piszą ludzie z całej Polski. Część z donosami, część z prośbami o pomoc" - czytamy.

Reklama

"Fakt" dopatrzył się wśród teczek m.in. opasłego tomu z nazwiskiem obecnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka. "Na teczce widnieje dopisek: Stróża. To miejscowość w Małopolsce, w której Obajtek pracował od połowy lat 90." - wyjaśnia dziennik.

W archiwum prezesa PiS znajdują się również teczki z nazwiskiem jednego z najbogatszych Polaków - Witolda D. z Dolnego Śląska - który został skazany w 2011 roku za wyłudzenia kredytów na ponad 60 mln zł.

Oprócz tego na półkach w biurze prezesa PiS znajdują się tomy opatrzone etykietami: NPB czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Więcej w "Fakcie". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne