Reklama

Reklama

"Dziennik Polski": Piekarze przegrywają walkę o obwarzanka

- Głos krakowskiego wymiaru sprawiedliwości podciął mi skrzydła - komentował na gorąco decyzję sądu w sprawie podrabiania krakowskiego obwarzanka Kazimierz Czekaj, piekarz, członek Małopolskiej Rady ds. Produktów Tradycyjnych przy Urzędzie Marszałkowskim. Zdaniem krakowskiego sądu prokurator miał rację, umarzając dochodzenie w sprawie rzekomego podszywania się obwarzanka Szuberta pod oryginalny produkt z Krakowa.

Decyzja sądu oznacza, że piekarze chcąc dalej walczyć, będą musieli złożyć do sądu pozew cywilny.

- Rozważamy taką drogę, bo jesteśmy przekonani, że mamy rację - mówił Kazimierz Czekaj.

Producenci tradycyjnie wytwarzanego obwarzanka oburzają się, że imitacje ich produktu sprzedawane są przez część wytwórców, m.in. Franciszka Szuberta w Galerii Krakowskiej. Piekarze zwracają uwagę, że mnóstwo turystów jest przekonanych, iż kupują regionalny produkt. Szubert podkreśla, że swoich wyrobów nie nazywa obwarzankami krakowskimi, tylko obwarzankami Szuberta, co oznacza, że nie podrabia oryginału - pisze gazeta.

Reklama

Krakowscy piekarze nie są jednak usatysfakcjonowani takim wyjaśnieniem, ponieważ twierdzą, że przeciętny turysta kupujący obwarzanek, nie widzi tej różnicy, przez co jest wprowadzany w błąd.

W związku z tym w 2012 r. ze strony Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Śledczy umorzyli jednak dochodzenie - podaje "Dziennik Polski".

Z artykułu dowiadujemy się także, że po serii publikacji w "DP" w sprawę zaangażował się wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak, który ponownie złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na podrabianiu tego produktu regionalnego przez część wytwórców. Prokuratura ponownie odmówiła wszczęcia postępowania.

W uzasadnieniu czytamy m.in., że "samo zarejestrowanie obwarzanka krakowskiego nie powoduje braku możliwości produkcji czy obrotu jakimikolwiek obwarzankami, gdyż godziłoby to w konstytucyjne zasady wolności rynkowej i konkurencyjności". Przypomnijmy, że od 2009 roku obwarzanek krakowski zarejestrowany jest jako produkt regionalny. Zgodnie z wymogami określonymi w certyfikacie ma być wyrabiany ręcznie i mieć określoną wagę (od 8 do 12 dekagramów) oraz grubość. Ważne też, by przed pieczeniem ciasto zostało obwarzone, czyli podgotowane. Część krakowskich piekarzy wytwarza jednak obwarzanki mechanicznie, bez zachowania tradycyjnych procedur.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje