Reklama

"Dziennik Gazeta Prawna": "Polska to nie jest kraj dla chorych ludzi"

Klara Klinger na łamach wydania "Dziennika Gazety Prawnej" krytycznie wypowiada się na temat stanu opieki medycznej w Polsce. Gorzkie wnioski nasunęły się po opublikowaniu najnowszego raportu porównującego stan zdrowia i systemy opieki nad chorymi w krajach OECD.

Jak wynika z raportu, nie ma sfery, w której można by pochwalić stan opieki medycznej w Polsce.

"Szybko umieramy w porównaniu z obywatelami innych państw, mamy dramatycznie niskie wskaźniki pięcioletniego przeżycia chorych na raka, a nasza opieka medyczna jest wraz z grecką wytykana palcami jako ta, która najgorzej zaspokaja potrzeby społeczeństwa. I niestety niewiele się poprawiło od wielu lat" - pisze Klara Klinger.

Z raportu wynika także, że Polska znajduje się na ostatnim miejscu, jeśli chodzi o wysokość wydatków na leki, jakie pacjenci ponoszą z własnej kieszeni. Państwo pokrywa zaledwie 32 proc. kosztów preparatów leczniczych. Na resztę chorzy muszą przeznaczyć pieniądze sami. Autorzy raportu OECD zaznaczają również, że w Polsce odnotowano znaczący wzrost kupowania leków OTC, czyli środków bez recepty.

Reklama

"Aby łatwiej było zrozumieć skalę, podam dla porównania kilka dodatkowych danych: na drugim miejscu (z wysokimi wydatkami pacjentów) znalazła się Islandia, tu chorzy pokrywają 58 proc. wydatków, na trzecim miejscu uplasowała się Australia z 50 proc. Dla porównania w Luksemburgu 81,7 proc. płatności za leki jest na głowie państwa. Chorzy wydają tylko 13 proc. z własnej kieszeni, a 5 proc. pokrywa im ubezpieczenie. Podobnie jest w Holandii, gdzie 80 proc. płynie z państwowej kasy. Średnia OECD wynosi 57 proc" - wyjaśnia autorka artykułu.

Jedna z firm analizujących polski rynek leków wskazuje, że w Polsce około 30 proc. pacjentów odchodzi z kwitkiem od okienka w aptece. Powodem jest brak pieniędzy na wykupienie lekarstw. Sytuacja ta dotyczy w szczególności osób starszych, z niską emeryturą.

Klara Klinger wspomina również o notorycznych sytuacjach niewystarczającej refundacji medykamentów: "Ministerstwo wskazuje, że robi, co może, tylko budżet jest ograniczony. I że wprowadza te leki, które są "ekonomicznie dostępne". Trudno jednak pogodzić zapewnienia ministerstwa z kolejnymi doniesieniami, że ktoś nie dostał potrzebnych mu medykamentów". Następnie opisuje konkretne przykłady: "Kilka dni temu okazało się, że w jednym ze słupskich szpitali kilkanaście pacjentek zostało bez należnego im leczenia raka piersi. Szpitalowi zabrakło pieniędzy. Fundusz nie chce ich dać. Urzędnicy się kłócą, a chore czekają. Na wyrok".

"O leki walczą chorzy na parkinsona - nie mają dostępu do preparatów, które są w wielu europejskich krajach. To samo jest ze stwardnieniem rozsianym" - zwraca uwagę Klara Klinger.

Twórcy raportu OECD podkreślają, że liczba nowych, specjalistycznych leków będzie rosła. Wraz z nimi wzrosną wydatki i zwiększy się problem z dostępem do lekarstw.

Jak wskazuje Klara Klinger nadszedł czas, by zastanowić się "nad zupełnie nową polityką lekową". Dodaje, że nie jest to wyzwanie tylko dla Polski. Kwestia ta wymaga bowiem współpracy międzynarodowej.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: służba zdowia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy