Reklama

Reklama

Afera w NIK. Wyciekły nowe fragmenty rozmów

PSL poparło wybór Krzysztofa Kwiatkowskiego na prezesa NIK, licząc na to, że on odpłaci się zatrudnianiem "swoich ludzi" - to nowe ustalenia śledczych w sprawie afery z ustawianiem konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli. O sprawie pisze "Super Express".

Katowicka prokuratura chce przedstawić prezesowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu i posłowi, szefowi klubu PSL Janowi Buremu zarzuty przekroczenia uprawnień - za co grozi do 3 lat więzienia. Dowodami są m.in. podsłuchy. Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie ich immunitetów.

Reklama

Bury miał wpływać na decyzje o wyborze niektórych kandydatów na stanowiska w delegaturach NIK. Kwiatkowski miałby natomiast usłyszeć zarzuty związane z organizacją i wpływem na przebieg konkursów.

W ubiegłym tygodniu do mediów wyciekły fragmenty podsłuchanej rozmowy Kwiatkowskiego i Burego. Dziś "Super Express" publikuje kolejne.

Prezes NIK miał powiedzieć do posła PSL: "Szykuj sobie kandydata na wicedyrektora (w Rzeszowie). (...) Subtelna prośba, żeby ktoś tam nie zapomniał o złożeniu dokumentów".

Gazeta ujawniła także fragment rozmowy Jana Burego z wiceszefem NIK, Marianem Cichoszem. "Dałem mu nazwisko Pawła, a w przyszłym tygodniu będzie ogłoszenie konkursu (...). Prezes NIK często zasiada w takich komisjach. Głosy nasze miał, bo jak se od początku pozwolisz na to, że będziesz tylko ozdobnikiem, to będzie cię traktował jak ozdobnik. (...) Krzysio Kwiatkowski jak zobaczy zawodnika, który ma kręgosłup to się ugnie, a jak nie, to będzie po nim jeździł jak po burej kobyle. On, tak jak mówisz, potrzebuje takiego dociśnięcia kolanem".

Co sądzisz o aferze w NIK? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje