Reklama

Reklama

Tczew: 75-latka czekała kilka godzin na karetkę, zmarła

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec podjął interwencję w sprawie śmierci 75-letniej pacjentki z Tczewa. Gdy kobieta poczuła się źle, jej rodzina postanowiła wezwać do chorej karetkę pogotowia. Oczekiwanie na pomoc miało jednak trwać kilka godzin.

Do zdarzenia doszło 12 marca w Tczewie (Pomorskie). 75-letnia pani Jadwiga poczuła się źle. Rodzina chciała wezwać do chorej Zespół Ratownictwa Medycznego. Wnuczka kobiety usłyszała wówczas, że na wolną karetkę trzeba czekać kilka godzin. Kobieta próbowała więc umówić wizytę w pobliskiej przychodni, gdzie usłyszała, że nie ma wolnych miejsc. Kobiecie miano zaproponować teleporadę, ale dopiero po weekendzie.

Stan 75-latki wciąż się pogarszał, do tego stopnia, że kobieta straciła przytomność kilka godzin po pierwszym telefonie na 112. Wnuczka kobiety ponownie wezwała karetkę. Ta przyjechała po 4,5 godzinach od pierwszego telefonu - informował portal tcz.pl. Mimo podjętej przez ratowników reanimacji pani Jadwiga zmarła.

Reklama

"Jaskrawe naruszenie praw pacjenta"

W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Pacjenta. "Po przeanalizowaniu sprawy Rzecznik stwierdził naruszenie praw pacjentki Pani Jadwigi do świadczeń zdrowotnych" - czytamy w przesłanym Interii komunikacie.

Jak podkreślono, pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia. "Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych osoby wykonujące zawód medyczny kierują się zasadami etyki zawodowej określonymi przez właściwe samorządy zawodów medycznych. W omawianym przypadku, stan zdrowia Pani Jadwigi nie został zweryfikowany - Centrum nie oceniło, czy w przypadku pacjentki istnieje zagrożenie zdrowia lub życia" - twierdzi Rzecznik Praw Pacjenta.

Bartłomiej Chmielowiec ocenił, że sytuacja ta stanowi "jaskrawe naruszenie praw pacjenta". "Niestety, Pani Jadwiga zmarła w swoim mieszkaniu, nie doczekawszy się pomocy ani ze strony personelu medycznego przychodni, ani Zespołu Ratownictwa Medycznego" - dodano.

Nowe procedury i szkolenie personelu

Na obecnym etapie sprawy Rzecznik Praw Pacjent wniósł o opracowanie w placówce "przejrzystej i opartej na obiektywnych kryteriach medycznych" procedury ustalania kolejności dostępu pacjentów do świadczeń zdrowotnych oraz o przeszkolenie personelu przychodni z zakresu stosowania tej procedury. Wniesiono również, aby listę obecności osób biorących udział w szkoleniu przesłać do wiadomości Rzecznika Praw Pacjenta.

"Przychodnia ma 30 dni na poinformowanie Rzecznika Praw Pacjenta o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku w tej sprawie. W przypadku, gdy Rzecznik nie będzie podzielał stanowiska szpitala, zwróci się z wnioskiem do właściwego organu nadrzędnego o zastosowanie środków przewidzianych w przepisach prawa" - dodano.

Termin na przesłanie informacji Rzecznikowi mija w środę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy