Reklama

Tajemnicze nurkowanie na Bałtyku. Mnóstwo znaków zapytania po akcji w Trójmieście

Polscy ratownicy pomogli podającym się za hiszpańskich nurków mężczyznom, którzy zignorowali warunki sztormowe i zdecydowali się na eksplorację Bałtyku przy sile wiatru 7-8 w skali Beauforta. Ich łódź straciła sterowność, dlatego mając nikłe szanse na przetrwanie, wezwali służby. Nurkowie tłumaczyli, że chcieli poławiać bursztyn. Okazało się, że nie mieli uprawnień do kierowania łodzią i pozwolenia na nurkowanie. Mężczyźni zostali dość szybko wypuszczeni przez policję i zniknęli. Pozostawili po sobie małą łódź i drogi specjalistyczne sprzęt - skutery podwodne.

Po niedzielnej akcji w gdańskim porcie pojawia się coraz więcej wątpliwości. Dwóch z trzech hiszpańskich nurków, którzy mieli szukać w Morzu Bałtyckim bursztynów, prawdopodobnie opuściło już Polskę. Łódź nie była zarejestrowana, a w dokumentacji policyjnej zapisano nieaktywne numery telefonów mężczyzn. 

Gdańsk: Nocna akcja na Bałtyku

W niedzielę, tuż przed godz. 2 w nocy, trójmiejscy ratownicy dostali zgłoszenie o tonącej jednostce w rejonie ujścia Wisły Śmiałej. Po około 40 minutach poszukiwań udało się odnaleźć łódź ok. 2,7 mil morskich (ok. 5 km) na północ od Górek Zachodnich. 

Reklama

Na jej pokładzie znajdowało się trzech Hiszpanów, którzy od co najmniej sześciu godzin nurkowali w tym rejonie. Łódź miała awarię układu sterowania.

Mężczyźni zostali zatrzymani przez policję. Mundurowi sporządzili dokumentacje z całego zdarzenia. Hiszpanie mieli zapewniać, że poszukiwali bursztynu. Tylko jeden z nich posiadał przy sobie paszport. Po zebraniu ustnych oświadczeń oraz spisaniu danych i numerów telefonów mężczyźni zostali wypuszczeni.

Łódź z trzema nurkami z Hiszpanii. Coraz więcej wątpliwości

- Nie wygląda to dobrze. Być może w porozumieniu z władzami zdecydowano o wypuszczeniu tych osób lub policja po prostu zlekceważyła sprawę. Dla nikogo z osób, które zajmują się kwestiami bezpieczeństwa nie ma wątpliwości, że to poważna sprawa - podkreślił w rozmowie z Polsat News były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki

W sprawie pojawia się coraz więcej wątpliwościPolicjanci nie widzieli nic podejrzanego w obecności trójki mężczyzn w pobliżu polskiego wybrzeża i nie drążyli sprawy. 

Hiszpanie nie zostali zatrzymani w celu identyfikacji czy dalszych wyjaśnień. Nie ustalono dlaczego na małej łódce, deklarując poszukiwanie bursztynu, mieli sprzęt warty kilkadziesiąt tysięcy złotych. To sprzęt do nurkowania z dużą prędkością, tzw. skuter podwodny. Umożliwia on szybkie przemieszczanie się pod wodą.

Celem Naftoport i infrastruktura krytyczna?

Sprawa nabiera tym większego znaczenia, że miejsce, gdzie znaleziono mężczyzn znajduje się blisko wejścia do Naftoportu, głębokowodnego terminalu kontenerowego oraz rafinerii, wobec czego pojawiają się wątpliwości co do rzeczywistych motywów nurków.

Grzegorz Małecki zwrócił uwagę, że Naftoport jest ważnym elementem logistyki dla Polski i Niemiec. A przecież mamy do czynienia się z bardzo napięta sytuacją geopolityczną związaną z wojną w Ukrainie. 

Przypomnijmy, że we wrześniu 2022 r. doszło do wycieku gazu z gazociągów Nord Stream 1 i 2. Okazało się, że doszło do trzech wybuchów - jednym na NS1 i dwóch na NS2. Według szwedzkiej prokuratury wybuch gazociągu Nord Stream spowodował ładunek umieszczony na zewnątrz rury. 

Nurkowie, którzy rozmawiali z Polsat News zwracają uwagę, że miejsce, gdzie znaleziono mężczyzn nie jest miejscem atrakcyjnym do nurkowania turystycznego czy poszukiwania bursztynu, a na pewno nie w sytuacji tak trudnej pogody na Bałtyku, jaka była w sobotę wieczorem. 

Smaczku sprawie dodaje fakt, że numery telefonów, które mężczyźni podali policji są nieaktywne. 

"W zw. z 'hiszpańskimi nurkami' złożyłem wniosek do szefa Komisji ds. Energii, Marka Suskiego o pilne zwołanie posiedzenia na którym MSWiA, minister klimatu oraz instytucje odpowiedzialne za energetyczną infrastrukturę krytyczną w Zatoce Gdańskiej powinny zdać sprawę co tam się dzieje i dlaczego" - przekazał w środę poseł Konfederacji Robert Winnicki.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bałtyk | pomorskie | nurkowie | naftoport

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy