W skrócie
- W rejonie Chałup, otwiera się w nowym oknie na Zatoce Gdańskiej kontynuowane są poszukiwania mężczyzny uprawiającego surfing, którego deskę odnaleziono około godziny 14:30.
- W akcję zaangażowane są służby SAR, WOPR, otwiera się w nowym oknie, policja, Straż Graniczna, otwiera się w nowym oknie, śmigłowiec Marynarki Wojennej oraz jednostki ratownicze z Władysławowa.
- Trwają działania na wodzie i z powietrza. Poszukiwany w momencie zaginięcia miał na sobie czarną krótką piankę oraz czarną koszulkę z białymi napisami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) poinformowała, że poszukiwania zaginionego trwają w Zatoce Gdańskiej, a konkretniej w okolicach Chałup. Wiek surfera oszacowano na około 40 lat.
"Około godziny 14:30 odnaleziona została deska należąca do poszukiwanego mężczyzny" - czytamy w komunikacie.
Zatoka Gdańska. Surfer zaginął na Bałtyku. W akcji wiele służb
Z komunikatu wynika, że w działania - poza SAR - zaangażowane są również Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR), policja oraz Straż Graniczna. "Poszukiwania z powietrza prowadzi również śmigłowiec Marynarki Wojennej z bazy w Gdyni" - podkreśliła służba.
Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastian Kluska dodał z kolei na platformie X, że działania wspiera ponadto brzegowa Stacja Ratownicza Władysławowo, łódź R-3 ze statku Sztorm i łódź R-20 ze statku Kapitan Poinc.
Kluska opatrzył swój wpis nagraniami z akcji. Widać na nich łodzie i śmigłowiec podczas przeszukiwania Zatoki Gdańskiej.
Z dotychczasowych komunikatów wynika, że działania nadal trwają i są prowadzone na wodze oraz z powietrza. W chwili zaginięcia surfer miał na sobie czarną krótką piankę oraz czarną koszulkę z białymi napisami. "Na tę chwilę mężczyzna nie został odnaleziony" - podała SAR.
Po 20.00 Służba opublikowała w sieci kolejny, zdawkowy komunikat. "Informujemy, że aktywne poszukiwania zostały zakończone" - czytamy.












