Reklama

Reklama

Strzał samobójczy czy przypadkowy?

W jednostce wojskowej w Królewie koło Malborka zginął żołnierz służby zasadniczej. Podczas służby wartowniczej strzelił do siebie z kałasznikowa.

Reklama

Informacje te potwierdził nam rzecznik 41. pułku lotnictwa myśliwskiego major Marek Siebyła. Sprawę bada prokuratura, która ma wyjaśnić czy było to samobójstwo czy nieszczęśliwy wypadek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje