Słupsk. 65-latek wybrał się na grzyby. Wrócił z wysokim mandatem
Spieszył się do "lasu na grzyby", ale do domu wrócił nie z pełnym koszem, lecz z 3800-złotowym mandatem. Dodatkowo 65-latek z Słupska stracił prawo jazdy na trzy miesiące, a jego konto zasiliło 22 punkty karne.

Mundurowi ze Słupska mierzyli prędkość w miejscowości Kobylnica (woj. pomorskiej) przy ul. Szczecińskiej. Do kontroli zatrzymali kierowcę, który pędził z prędkością 87 km/h w miejscu, gdzie dozwolona jest 50km/h.
Przekroczył prędkość, bo spieszył się..."do lasu na grzyby"
Okazało się, że za kierowcą był 65-latek, który tłumaczył policjantom, że jechał szybko, bo spieszył się bardzo do lasu na grzyby.
Za przekroczenie prędkości niecierpliwy grzybiarz dostał 800 zł mandatu i 9 punktów karnych. Kierowca został również pouczony, że według nowych przepisów przy kolejnym przekroczeniu prędkości, mandat będzie dwa razy wyższy.
Mandat, punkty karne i utrata prawa jazdy
Trzy godziny później policjanci ponownie spotkali 65-latka w miejscowości Sycewo. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 57 km/h. Senior tym razem tłumaczył, że wraca z grzybów, a jego zbiory nie należą do udanych.
Humor z pewnością dodatkowo posuł mu kolejny mandat, który wypisali policjanci. Za wykroczenie w warunkach "recydywy" na bloczku pojawiła się kwota 3000 zł, a konto kierowcy zasiliło kolejnych 13 pkt.
Mężczyzna stracił też prawo jazdy na trzy miesiące.











