Biorą w nich udział jednostki z czternastu państw - członków Paktu Północnoatlantyckiego lub biorących udział w programie "Partnerstwo dla pokoju". Okręty przypłynęły między innymi ze Stanów Zjednoczonych, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji czy Polski. Jednostki wychodzą w morze podzielone na specjalne zespoły, zależnie od zadania, jakie mają wykonywać w trakcie tych międzynarodowych manewrów morskich. Głównym celem ćwiczeń jest pogłębienie współpracy państw regionu morza Bałtyckiego, skupionych w ramach programu "Partnerstwo dla pokoju". Marynarze przećwiczą zachowanie podczas potencjalnych kryzysów na świecie, rozminowywanie akwenów, ratownictwo morskie czy poszukiwanie i zwalczanie okrętów podwodnych. Manewry mają też swoje przesłanie. - Morze uczy wszystkich marynarzy pokory, szacunku do tradycji, szacunku do wzajemnego zrozumienia. I to jest przesłaniem ćwiczeń o charakterze takim właśnie jak Baltops - powiedział sieci RMF FM pułkownik Bartosz Zajda z biura prasowego Marynarki Wojennej w Gdyni. Centrum dowodzenia mieści się na największym krążowniku, USS Cape St.George. Statek ten obsługuje 350 ludzi. Polska marynarka wystawia siedem okrętów: rakietowe, trałowce, okręt podwodny czy korwetę. Ćwiczenia potrwają do połowy czerwca.