Reklama

Reklama

Rodzina Władysława Łasia otrzymała zadośćuczynienie. Będzie apelacja

Sąd Okręgowy w Gdańsku przyznał w środę prawie 2 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania dzieciom Władysława Łasia, żołnierza Wojska Polskiego i Batalionów Chłopskich, prześladowanego w okresie stalinowskim. Trzech synów i córka żołnierza otrzymają od Skarbu Państwa po ok. 480 tys. zł. Rodzina żądała wypłaty 10 milionów złotych, dlatego zapowiada apelację.

W uzasadnieniu sędzia Sądu Okręgowego Magdalena Kierszka przyznała, że co do zasady rodzina miała prawo ubiegać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Reklama

Zwróciła uwagę, że Władysława Łaś przez całe życie walczył o wolną Polskę. Po wojnie, pomagał kolegom, którzy ukrywali się przed komunistami. Udzielał im schronienia, dostarczał żywność. "Zawiadamiał ich o ruchach Urzędu Bezpieczeństwa, Wojska Polskiego i Milicji Obywatelskiej na tym terenie, tak by osoby należące do grupy 'Wiarusy' mogły w miarę swobodnie się poruszać, dlatego dwukrotnie został pozbawiony wolności" - mówiła sędzia Kierszka.

Przypomniała, że Władysław Łaś był osadzony m.in. w więzieniu przy Montelupich w Krakowie. Było to wówczas jedno z najcięższych więzień w kraju, o którym do dzisiaj krążą legendy. Podczas odbywania wyroku Władysław Łaś był torturowany i maltretowany.

"Borykał się z problemami zdrowotnymi i psychologicznymi"

"Przesłuchania, jakim był poddawany ojciec wnioskodawców, wiązały się z zadawaniem mu cierpień fizycznych i psychicznych. Te miesiące były dla niego okresem traumatycznym" - mówiła w uzasadnieniu.

Sędzia zwróciła uwagę, że Waldemar Łaś po wyjściu na wolność nie był już zdolny do stałej pracy, dorabiał jako pasterz i żył skromnie.

"Przed aresztowaniem Władysław Łaś był mężczyzną w pełni sił, po tych przejściach powrócił do domu jako osoba zniszczona fizycznie i psychicznie" - podkreślała sędzia Magdalena Kierszka. Dodała, że dzieci Łasia mówiły w zeznaniach, że do końca życia ich ojciec borykał się z problemami zdrowotnymi i psychologicznymi.

Zapowiedź apelacji

Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. Rodzina Władysława Łasia zapowiedziała apelację.

"Żadne pieniądze nie są w stanie zrehabilitować tej krzywdy, którą komuniści wyrządzili mojemu ojcu, ale uważamy, ze zasądzona kwota jest za niska. Będziemy wnioskować o inne odszkodowanie za te wszystkie cierpienia. Nasz ojciec do końca swoich dni był wielkim patriotą. Jeszcze dzień przed śmiercią mówił mi - 'chłopcze ja już nie do żyję tej chwili, ale komuna upadnie'. Bardzo w to wierzył i ta wiara utrzymywała go przy życiu" - powiedział Wojciech Łaś, syn Władysława Łasia.

Tłumaczył też, że pieniądze, które otrzymają od Skarbu Państwa, chcą przeznaczyć na ekshumację zwłok i budowę pomnika na nowym grobie ojca na Podhalu, gdzie Władysław Łaś chciał zostać pochowany.

Kim był Władysław Łaś?

Władysław Łaś brał udział w kampanii wojennej we wrześniu 1939 r. przeciwko Niemcom w okolicach Lublina. W 1943 r. przystąpił do oddziału partyzanckiego Batalionów Chłopskich pod dowództwem Józefa Kurasia ps. "Ogień", z którym przyczynił się do wyzwolenia Podhala spod okupacji hitlerowskiej na początku 1945 r.

W kwietniu 1945 r. Łaś dołączył zaś do nowo uformowanego przez Kurasia Zgrupowania Partyzanckiego "Błyskawica", skupiającego byłych żołnierzy Armii Krajowej. Po śmierci dowódcy korzystając z ogłoszonej przez władze komunistyczne państwa amnestii Łaś postanowił się ujawnić. Nadal wspierał jedną z grup zbrojnych "Wiarusy", która utworzyła się z byłych podkomendnych "Ognia" - zajmował się przede wszystkim organizowaniem noclegów oraz dostarczaniem partyzantom pożywienia, informował ich też o ruchach wojska, Urzędu Bezpieczeństwa czy Milicji Obywatelskiej w terenie.

Został zatrzymany w lipcu 1949 r. przez UB w Nowym Targu, a skazał go Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie w lutym 1950 r. W krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich przesiedział łącznie 5 lat i 38 dni. W listopadzie 2018 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że w stosunku do Łasia zaistniały przesłanki do stwierdzenia nieważności wyroku skazującego.

Władysław Łaś zmarł 29 kwietnia 1985 r. w jednej z miejscowości na Kociewiu (Pomorskie). Miał 80 lat.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama