Reklama

Reklama

RMF24: 10-latek zgubił się na plaży. Przeszedł 4 kilometry

Aż 4 kilometry przeszedł brzegiem morza 10-letni Filip, zanim został odnaleziony przez ratowników. Chłopiec zgubił się wczoraj na plaży w Gdańsku.

Ratownicy wypatrzyli wczoraj zagubionego, spacerującego samotnie 10-latka na plaży w Sopocie. Dopiero później otrzymali zgłoszenie o jego zaginięciu.

Reklama

- Po 30 minutach zadzwonił ojciec chłopca z pytaniem, czy Filip nie został odnaleziony. Najciekawsze było jednak to, że rodzice przebywali na plaży w Gdańsku-Brzeźnie, 4 kilometry dalej - mówi Maciej Dziubik z Centrum Koordynacji Ratownictwa WOPR w Sopocie.

- Zaginięcie dziecka to ogromny stres dla rodziców - mówią ratownicy. Wczoraj przez dwie godziny razem ze strażakami i plażowiczami szukali także 4-latka, który zgubił się w Łebie.

Ratownicy radzą, by w przypadku zaginięcia dziecka na plaży niezwłocznie ich o tym zawiadamiać.

Każdego dnia na każdym nadmorskim kąpielisku gubi się nawet kilkanaścioro dzieci. W takich sytuacjach jak najszybciej trzeba dzwonić pod numer telefonu 601100100.

Kuba Kaługa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje