Reklama

Reklama

Prezydent Gdańska "tresuje" mieszkańców?

Każdego wieczoru są napady, rozboje, porozpruwają sklepy - mówił mieszkaniec. - Nie wiem za co mieszkańców tak ukarano, że zabrano posterunek policji. 40 tys. ludzi bez komisariatu! To skandal.

Spotkanie obywatelskie z cyklu "Mój dom, moja dzielnica, moje miasto" w dzielnicy Piecki-Migowo odbyło się w czwartek, 22 stycznia w sali gimnastycznej XX Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Dobrowolskiego 6. Z Prezydentem Miasta Gdańska Pawłem Adamowiczem przybyli jego zastępcy, skarbnik i sekretarz miasta, radni Miasta Gdańska oraz dyrektorzy wydziałów Urzędu Miejskiego i jednostek organizacyjnych miasta.

Reklama

Przed rozpoczęciem debaty prezydent omówił inwestycje i rolę w ich realizacji środków z Unii Europejskiej.

- Największą inwestycją, którą chcielibyśmy podjąć w waszym miejscu zamieszkania jest budowa linii tramwajowej, która by biegła Kartuską, Rakoczego, Bulońską, gdzie byłaby pętla - mówił Paweł Adamowicz. - Startujemy do konkursu, mamy nadzieję, że go wygramy i dostaniemy unijne dofinansowanie na poziomie 50 - 60 procent. Oczywiście to nie będzie jedyna inwestycja tramwajowa, planujemy wydłużenie linii na Chełmie w kierunku projektowanej do budowy ulicy Nowołódzkiej.

Nie zbiorę 4 mln zł na tacę

- Parafia realizuje najdroższy w swojej historii projekt zagospodarowania rozległego terenu przykościelnego - mówił ks. proboszcz parafii p.w. Bożego Ciała ks. Wojciech Chistowski. - Koszt inwestycji wyniesie ok. 4 mln zł. Zebranie takiej sumy od parafian jest bardzo trudnym zadaniem. Przełożyliśmy wodociągi, zmieniliśmy kanalizację, wykonaliśmy kanalizację deszczową, która połączyliśmy do sieci miejskiej i musimy za to płacić miastu dzierżawę. Oświetlamy na własny koszt teren wokół kościoła dla ludzi, którzy skracają sobie drogę przez plac kościelny.

Chciałbym aby parafia w przyszłości nie miała stałych obciążeń, bo przecież upiększamy teren wokół kościoła, teren Gdańska. Skracają sobie drogę i kierowcy, nie jadą wąwozem, gdzie jest w fatalnym stanie asfalt i przejeżdżają przez teren parafii. My odśnieżamy, płacimy.

Gdy wykonamy wszystkie prace może się okazać, że będziemy tylko zbierali ofiary na to, żeby parafia egzystowała. Chcemy inwestować w ludzi umożliwiając im działania, uaktywniać. Mamy około 30 wspólnot i duszpasterstw, należą do nich gdańszczanie z różnych dzielnic. Chcielibyśmy, jak inni, korzystać z tego, co miasto może nam dać.

Partnerstwo publiczno - prywatne

Na osiedlu Piecki - Migowo wdrażany jest pilotażowy program partnerstwa pomiędzy spółdzielnią a miastem, który, w niedalekiej przyszłości, objąć ma wszystkie gdańskie osiedla mieszkaniowe z lat 70. i 80.

- Jest to program humanizacji - informował Grzegorz Lehman z zespołu dziedzictwa kulturowego Biura Rozwoju Gdańska. - Chodzi o to, aby na tych osiedlach pojawiły się nowe inicjatywy, nowa krew, nowe instytucje, nowe usługi, nowe możliwości, które wynikają z nowych czasów. Zmieniły się władze LWSM "Morena", które podjęły z nami dialog na temat tego programu humanizacji. Wysłaliśmy do spółdzielni ankietę, którą, bardzo prosimy, żeby państwo zgodzili się wypełnić. Wyniki pozwolą nam ocenić wasze potrzeby, oczekiwania i możliwości. Powstanie program możliwości przestrzennych i będziemy państwa prosili, spółdzielnia będzie gospodarzem, żebyście państwo przedyskutowali co powstanie w waszym osiedlu. Będzie to pierwsze partnerstwo publiczno - prywatne. Miasto i spółdzielnia, która jest waszą prywatna własnością i są pewne elementy miasta. Myślę, że wspólnie dyskutujemy co zrobić, aby wasze osiedle było nowoczesne.

Szkoła w potrzebie

- Reprezentuję rodziców niemal 500 dzieci, które w uczą się w naszej szkole, łącznie z uczniami Gimnazjum w Zespole Szkół nr 20 jest 750 dzieci - powiedział Marcin Łyjak, przewodniczący Rady Rodziców w Szkole Podstawowej nr 1. - Panie prezydencie, zwracamy się z gorącym apelem o wsparcie naszych działań dotyczących modernizacji budynku szkoły. Słaby jest stan infrastruktury sportowej szkoły. Chodzi nie tylko o ty, aby podnieść jakość kształcenia, ale także o bezpieczeństwo i zdrowie naszych dzieci. Zwracamy uwagę, że w szkole funkcjonują oddziały integracyjne, w których kształcą się dzieci niepełnosprawne. Dla nich szczególnie jak i dla wszystkich pozostałych jest bardzo ważny zrównoważony rozwój psycho-fizyczny.

- W ostatnich czterech latach na remonty w Zespole Szkół Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego przy ulicy Gojawiczyńskiej miasto przekazało już 1 milion 935 tysięcy złotych - odpowiedziała Regina Białousow, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

- Mam informacje, że co roku osiedle Piecki - Migowo płaci - w postaci podatków od nieruchomości, dzierżawy wieczystego użytkowania - kwotę 1,6 mln zł. W ciągu 4 lat znacznie więcej zapłaciliśmy niż 1 milion. 900 tysięcy złotych. Pytam Zarząd Miasta co państwo poza tym zrobiliście dla naszego osiedla - dopytywał Marcion Łyjak?

- Miasto nie jest federacją luźnych dzielnic - odpowiedział Paweł Adamowicz. - Miasto jest całością. Jeżeli wybudujemy linie tramwajową na waszym osiedlu, to wydamy około 300 mln zł i to wcale nie oznacza, że Piecki - Migowo przez następne 50 lat nie będzie miało pieniędzy.

Uczniowie pod samochód

- Ulica Piecewska - w perspektywie zabudowy tak zwanej. Wyspy Piecewskiej - nie jest ujęta w planie rozbudowy - mówił mieszkaniec. - Jest jednokierunkowa, wąska. Prosimy o poszerzenie jej i zrobienie dwukierunkowej. I potrzebny jest prawdziwy chodnik w miejsce płyt. Jeszcze jedno. Gdy się wychodzi z XX LO, za bramą kawałek chodnika, który po chwili się kończy. Uczniowie wychodzą na jezdnię prosto pod koła samochodów.

- Miasto dostrzega problem ulicy Piecewskiej - odpowiedział Maciej Radowicz, p.o. zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej w Gdańsku. - Poszerzenie jej, wykonanie chodnika byłoby inwestycja miejską i wymaga przestrzegania procedur. Obecnie ulica w Wojewódzkim Planie Inwestycyjnym się jeszcze nie znalazła. Co do chodnika przy XX LO mam wrażenie, że jest to nieruchomość spółdzielni, ale przeanalizujemy to, jeżeli to jest kilkadziesiąt metrów, to, naturalnie chodnik możemy położyć.

Bez komisariatu, 1,5 km. pieszo po błocie

- Każdego wieczoru są napady, rozboje, porozpruwają sklepy - mówił mieszkaniec. - Nie wiem za co mieszkańców tak ukarano, że zabrano posterunek policji. 40 tys. ludzi bez komisariatu! To skandal.

- Przestępczość na Pieckach Migowie w 2008 roku zmniejszyła się o około 8 procent w stosunku do roku 2007, jedną ósma tych przestępstw dokonano pod Carrefourem. Są to przede wszystkim włamania do pojazdów - odpowiedział komendant Miejskiej Policji w Gdańsku, insp. Mariusz Darabasz. - Podjąłem decyzję, że te komisariaty nie będą likwidowane.

- Mieszkam w rejonie ul. Piekarniczej, na nowych osiedlach mieszka w okolicy kilka tysięcy osób, nie mamy żadnej komunikacji - skarżyła się mieszkanka. - Ostatni przystanek jest przy Carrefourze. Odległość do osiedla wynosi około 1,5 kilometra. Ludzie nie posiadający samochodów, w tym kobiety z wózkami, z małymi dziećmi za rękę, uczniowie, żeby dostać się do przystanku, dojechać do przychodni, brną na piechotę. Zamiast chodników są porozdzierane płyty. Jesienią i zimą - to jest bieg z przeszkodami! Są miejsca, są miejsca, gdzie zagradza przejście półtora metrowa pryzma śniegu. Przy sądzie na poboczach stoją setki samochodów. Byłam świadkiem kilku wypadków w tym rejonie - potrąceń, upadków i in. Kolejne osiedla tam powstają.

- W listopadzie ubiegłego roku prezydent Adamowicz podpisał zarządzenie, które zobowiązuje deweloperów do partycypacji w budowie układów komunikacyjnych związanych z inwestycjami - przypomniał Maciej Radowicz, p.o. zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej w Gdańsku. - Jeśli chodzi komunikację na ulicy Piekarniczej jest umowa podpisana z deweloperem. Stanie się przedmiotem naszej analizy utwardzenie tamtejszej drogi wiosną tego roku i nawiążemy kontakt z ZTM w celu pociągnięcia tamtędy autobusu. Także deweloperzy budujący w rejonie ulicy Myśliwskiej będą zobowiązywani do tego rodzaju inwestycji.

Na Bulońskiej - walka o życie, huk samolotów

- Czy planowana jest w najbliższym czasie instalacja sygnalizacji świetlnej przy ulicy Bulońskiej - zapytała mieszkanka ulicy Powstania Styczniowego. - Ruch samochodów jest coraz bardziej intensywny. Dzieci idące do Szkoły Podstawowej numer 2 mają problemy z przejściem przez ulicę, dorośli, zresztą, również. Samochody pędzą znacznie przekraczając dozwolona szybkość 50 kilometrów na godzinę. Rzadko kiedy kierowca się zatrzyma, aby przepuścić pieszych. Poruszanie się tamtędy to walka o życie. Rano tam jest tragedia z powodu korka od kościoła do Warneńskiej.

- Nad moim budynkiem przelatuje dziennie kilka samolotów - kontynuowała mieszkanka. - One obniżają pułap. Latem jest to hałas nie do wytrzymania. Zamontowałam dodatkowe dźwiękochłonne okna i pytam, kto może mi ewentualnie częściowo zwrócić koszty.

Autor: Katarzyna Korczak (Gazeta Gdańska)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama