Reklama

Reklama

Pożar tekstyliów w Kamieńcu. "Może potrwać wiele dni, jak nie tygodni"

Ogromna sterta tekstyliów płonie w pomorskim Kamieńcu, jesteśmy przygotowani na długotrwałą akcję - informują strażacy. Ogień, który pojawił się w niedzielę rano,Jak podaje Radio Gdańsk, to już czwarty pożar w ciągu dwóch lat w tym składzie tekstyliów. Sprawę wcześniejszych pożarów bada Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Firma prowadząca składowisko odmawia jego likwidacji, bo – jak podkreśla – chce tam produkować brykiet. Wcześniejsze akcje gaśnicze trwały po kilka dni. Nie wiadomo, co jest przyczyną pożarów. gasi 35 zastępów. Zdaniem służb pożar będzie trwał co najmniej kilka dni, a strażackie media nie wykluczają, że płomienie uda się poskromić dopiero za kilka tygodni.

- Pożarem jest objęta pryzma tekstyliów o wielkości 30 na 20 metrów i o wysokości ośmiu - powiedział mł. aspirant Wojciech Kulik z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku.

Na miejscu zdarzenia jest 35 zastępów straży pożarnej. W Kamieńcu zjawiają się kolejni strażacy. - Pożar na pewno będzie trwał kilka dni - ocenił strażak.

"To już czwarty lub piąty pożar na tym składowisku"

Portal Remiza.pl przekazał, że gaszenie płomieni może potrwać nawet kilka tygodni. Pożar jest "ukryty", dlatego do Kamieńca sprowadzono ciężki sprzęt. Na miejscu jest też inspektor z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Reklama

Jak podaje Radio Gdańsk, to już czwarty pożar w ciągu dwóch lat w tym składzie tekstyliów. Sprawę wcześniejszych pożarów bada Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Firma prowadząca składowisko odmawia jego likwidacji, bo - jak podkreśla - chce tam produkować brykiet. Wcześniejsze akcje gaśnicze trwały po kilka dni. Nie wiadomo, co jest przyczyną pożarów.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy