Reklama

Reklama

Pożar na fermie strusi. Ponad 3-godzinna akcja strażaków

Ponad 3 godziny trwała akcja gaśnicza na fermie strusi w Garczynie na Pomorzu. Spłonął drewniany pawilon, a straty miały wynieść 300 tys. zł. Egzotycznym ptakom nic się nie stało.

Do pożaru drewnianego budynku doszło w nocy ze środy na czwartek na fermie strusi w Garczynie (woj. pomorskie) - podał portal koscierski.info. Ogień pojawił się w budynku gastronomicznym. Informacja o pożarze odebrana przez dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kościerzynie dotarła do służb ratowniczych o godz. 3:20 w czwartek.

Na miejsce przyjechało dziewięć zastępów straży pożarnej.

Gdy jednostki przybyły na miejsce, płomienie przedostawały się na dach pawilonu - powiedział lokalnemu portalowi st. kpt. Rafał Duzowski, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie.

Reklama

Strażacy wynieśli na zewnątrz dwie butle z gazem, które bezpiecznie schłodzili. 

Mimo starań strażaków z OSP w Liniewie, Wysinie, Lubieszynie, Starych Polaszkach i Grabówku oraz zawodowych ratowników z Kościerzyny obiekt doszczętnie spłonął po trzygodzinnej walce z płomieniami.

Po ugaszeniu ognia budynek został rozebrany i dogaszony.

Wstępnie straty oszacowano na około 300 tys. zł. Straż pożarna nie poinformowała, by egzotyczne ptaki zostały poszkodowane w zdarzeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje