Reklama

Reklama

Pożar Biedronki w Słupsku. "Płomienie ogarnęły cały sklep"

W Słupsku przy ul. Wolności wybuchł pożar sklepu Biedronka - informował polsatnews.pl we wtorek po południu. W akcji gaśniczej z żywiołem walczyło 17 zastępów PSP i OSP oraz łącznie 68 ratowników. Obiekt spłonął niemal całkowicie.

Jak podała polsatnews.pl st. kpt. Iwona Lenart z KM PSP w Słupsku, pożar wybuchł ok. godz. 17.15. Informowała również, że na miejscu pracowało 17 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, łącznie 68 ratowników.

Obiekt spłonął niemal całkowicie

Ze wstępnych ustaleń, przekazanych później PAP przez st. kpt. Lenart wynika, że ogień pojawił się za sklepem Biedronka przy ul. Wolności lub na jego zapleczu i bardzo szybko się rozprzestrzenił. Płomienie objęły łatwopalny dach obiektu, który zawalił się do środka budynku. 

- Obiekt spłonął niemal całkowicie a to, co nie uległo spaleniu, zostało zalane wodą podczas akcji gaśniczej - poinformowała st. kpt. Lenart.

Reklama

Na nagraniu można zobaczyć, że pali się dach budynku. Jak natomiast napisano na stronie Pomorskie998 na Facebooku, o godzinie 18.20 "pożar nie został opanowany, a płomienie ogarnęły już cały sklep. Dach się zawalił". Poinformowano również, że sześć osób ewakuowano przed przyjazdem straży pożarnej, a z pobliskiego budynku ewakuowano osiem osób ze względu na zadymienie. "Dogaszanie potrwa ze względu na brak wody w hydrantach" - dodano.

Utrudnienia w okolicach sklepu

St. kpt. Lenart przekazała polsatnews.pl, że nikomu nic się nie stało. - Wszyscy ewakuowali się przed przyjazdem służb - powiedziała.

Ewakuowano także samochody w pobliżu sklepu.

W okolicach Biedronki występowały utrudnienia, a ruchem kierowała policja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy