Reklama

Reklama

Pomorskie. Jechali na grzyby... drogą pożarową. Spłonął im samochód za 400 tys. zł

Warte 400 tys. zł audi spłonęło, gdy grzybiarze jechali do lasu po zbiory... drogą pożarową. Mimo że na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej z dwóch jednostek OSP, pojazdu nie udało się uratować. Nikt nie ucierpiał.

W niedzielę w lasach niedaleko Czerska (woj. pomorskie) doszło do pożaru samochodu osobowego, którym podróżowali grzybiarze. Portal wizjalokalna.pl podał, że autem jechał z żoną mężczyzna, który udawał się na grzyby. Pojazd miał zatrzymać, gdy poczuł zapach dymu.

W Gdyni spłonęło auto znanego menadżera piłkarskiego Jarosława Kołakowskiego

"Do pożaru samochodu marki Audi na drodze pożarowej nr 7 w kierunku na Lubocień" - podała Ochotnicza Straż Pożarna w Legbądzie.

Reklama

400 tys. złotych strat po pożarze auta

Do zdarzenia doszło około godz. 11. Ogień, który wybuchł w komorze silnika, błyskawicznie ogarnął cały samochód. Na miejsce przyjechały trzy zastępy ratowników z OSP Legbąd i OSP Czersk, niezwłocznie rozpoczynając akcję gaśniczą.

Mimo to auto spłonęło doszczętnie.

OSP Legbąd poinformowała, że straty wstępnie oszacowane zostały na 400 tys. zł, a auto, które spłonęło to luksusowe sportowe Audi RS6.

-----
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Audi RS6 - jego osiągach, luksusowym wyposażeniu oraz dlaczego bywa nazywane "odrzutowcem na kołach dla całej rodziny", kliknij TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama