Reklama

Reklama

Pijany zamknął swoją partnerkę na balkonie i zasnął. W domu płakały dzieci

Pijany 24-latek zamknął swoją partnerkę na balkonie i zasnął. Kobieta spędziła na zewnątrz dwie godziny, po czym została uwolniona przez strażaków, którzy siłowo weszli do mieszkania. Pod opieką mężczyzny było dwoje płaczących dzieci.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w mieszkaniu w gdańskiej Oruni, pijany mężczyzna, zamknął swoją partnerkę na balkonie, gdy ta wyszła zapalić papierosa, a następnie zasnął. Jak podał portal trójmiasto.pl w mieszkaniu znajdowały się dzieci.

Oficer prasowa KMP w Gdańsku podinsp. Magdalena Ciska poinformowała, że policjanci odebrali zgłoszenie przed godziną 2 w nocy, z którego wynikało, że w jednym z bloków przy ul. Granitowej w Gdańsku Oruni kobieta została zamknięta przez pijanego partnera na balkonie, a w mieszkaniu są dzieci, które płaczą.

Reklama

Zamknął partnerkę na balkonie. Interweniowali strażacy

Podinsp. Ciska dodała, że drzwi mieszkania siłowo otworzyli strażacy. "21-letnia gdańszczanka została uwolniona z zamkniętego balkonu, a funkcjonariusze wylegitymowali jej 24-letniego partnera, a także 27-letniego kolegę mężczyzny, którzy byli pijani" - podsumowała.

Portal trójmiasto.pl poinformował, że kobieta na balkonie spędziła ok. 2 godziny.

Funkcjonariusze przewieźli 24-latka do pogotowia socjalnego dla osób nietrzeźwych. Dzieci w wieku 2 i 3 lat zostały przekazane pod opiekę matki, która była trzeźwa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy