Peter Magyar z honorami powitany w Gdańsku. Otrzymał specjalny prezent
Premier Węgier Peter Magyar spotkał się w Gdańsku, w towarzystwie Donalda Tuska, z byłym prezydentem Lechem Wałęsą. Polityk został oficjalnie powitany w mieście przez Aleksandrę Dulkiewicz, która wręczyła mu z tej okazji specjalny prezent. - Zrobię wszystko, co w mojej mocy (...), aby dalej wzmacniać łączącą nas przyjaźń - zadeklarował węgierski przywódca.

W skrócie
- Premier Węgier Peter Magyar spotkał się w Warszawie z Donaldem Tuskiem, a następnie obaj udali się do Gdańska, gdzie Magyar rozmawiał z Lechem Wałęsą i został oficjalnie powitany przez prezydent Aleksandrę Dulkiewicz.
- Podczas wystąpień podkreślano znaczenie przyjaźni polsko-węgierskiej oraz wspominano historyczne wydarzenia związane z Gdańskiem i Solidarnością.
- Peter Magyar zwrócił się do obywateli Węgier, dziękując im za wsparcie i nawiązując do słów Jana Pawła II, które wykorzystywał w swojej kampanii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę premier Węgier Peter Magyar najpierw spotkał się w Warszawie z Donaldem Tuskiem, a następnie w towarzystwie szefa polskiego rządu udał się samolotem do Gdańska. Tam rozmawiał z byłym prezydentem Polski Lechem Wałęsą.
Po zakończeniu spotkania premierzy udali się na spacer ulicami miasta. Przed Dworem Artusa węgierski przywódca został oficjalnie powitany przez prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz. Otrzymał także z jej rąk prezent - oprawione logo Solidarności podpisane przez twórcę, Jerzego Janiszewskiego.
- Mam nadzieję, że będzie go pan trzymać w swoim biurze, ale przede wszystkim w swoim sercu - powiedziała Dulkiewicz.
Peter Magyar w Gdańsku. Spotkał się z Lechem Wałęsą
- To ogromny zaszczyt i przyjemność być tutaj z wami. (…) Niezmiernie się cieszę, że mogłem zacząć właśnie od wizyty w Polsce - specjalnie o to poprosiłem, to było moje marzenie - powiedział premier Magyar.
Polityk podkreślił następnie, że pochodzi "z przeciętnej węgierskiej rodziny". - Ważna jest dla mnie przyjaźń polsko-węgierska, która trwa już od ponad tysiąca lat - stwierdził, dodając, że bardzo cieszy się, że mógł rozpocząć swoją wizytę od odwiedzin w Krakowie, "kulturowym centrum nie tylko Polski, ale być może całej Europy".
Węgierski przywódca przypomniał także o historii Gdańska, w tym między innymi powstaniu Solidarności w tym mieście. - Zrobię wszystko, co w mojej mocy, myślę, że wszyscy Węgrzy zrobią wszystko, co tylko w ich mocy, aby dalej wzmacniać łączącą nas przyjaźń - podkreślił.
- Niech żyje przyjaźń węgiersko-polska! - zakończył premier Węgier, dziękując Polakom dodatkowo za gościnę i podkreślając wspólną dla Polski i Węgier nadzieję na lepszą przyszłość.
Premier Węgier w Polsce. Donald Tusk: Ludzi dobrej woli jest więcej
Następnie głos zabrał premier Polski Donald Tusk, który podziękował licznie zgromadzonej w Gdańsku publiczności za obecność. - Wszystko, co dobre w Europie zaczęło się w Gdańsku, wszystko, co dobre w Europie niedawno na nowo zaczęło się w Budapeszcie - wskazał.
- Obaj wierzyliśmy z premierem Magyarem, i wierzymy dzisiaj jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, że ludzi dobrej woli jest więcej i że można pokonać zło, jeśli ma się serce do walki - podkreślił.
Polityk zaznaczył, że Magyar podjął walkę o wszystko, o Węgry wolne od "korupcji, zepsutej władzy, które wracają dzięki niemu do Europy i też o przyjaźń polsko-węgierską". - Nigdy nas nie pokonają. Mogą nas zabić, ale nigdy nas nie pokonają. Ludzi, którzy wierzą w dobro, prawdę i przyzwoitość w polityce - dodał.
- A tobie wielkie dzięki - bo przywróciłeś wiarę w to, że to nie są marzenia, slogany, tylko, że naprawdę tak może się stać - zwrócił się do premiera Węgier Tusk. - On to zrobił też dla nas - zakończył.
Węgry - Polska. Magyar: Dziękuję wam, że się nie lękaliście
Na zakończenie wystąpienia premier Węgier zwrócił się po węgiersku także do obecnych w tłumie obywateli swojego kraju, dziękując Węgrom mieszkającym za granicą za wsparcie, które mu okazali. - Drodzy węgierscy przyjaciele - dbajcie o siebie, oczekujemy was z powrotem w ojczyźnie - dodał.
- Było ogromnie wzruszającym wydarzeniem odwiedzić ojczyznę Jana Pawła II, bo to jego słów używałem w kampanii wyborczej najczęściej - "Nie lękajcie się". I dziękuję wam Węgrzy, że się nie lękaliście - zakończył.











![Mam pytanie do Krzysztofa Stanowskiego: Serio? [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MWUDP7AXR4A2I-C401.webp)


