Reklama

Reklama

"Nie było takiej sytuacji w najnowszej historii Gdańska"

14 manifestacji, w tym Trójmiejski Marsz Równości oraz demonstracje w obronie rodziny i tradycyjnych wartości, odbędzie się w sobotę w centrum Gdańska. W zgromadzeniach tych, według szacunków organizatorów, ma wziąć udział ogółem ponad 20 tys. osób.

"Nie było jeszcze takiej sytuacji w najnowszej historii Gdańska" - powiedziała PAP kierownik biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku, Emilia Salach.

Dodała, że w związku z planowanymi manifestacjami - dwie mają charakter przemarszu, pozostałe są stacjonarne - w sobotę w godzinach między godzinami 10.00 a 20.00 w rejonie Śródmieścia mogą wystąpić czasowe wyłączenia z ruchu ulic, albo ograniczenie ich przepustowości. Nie są również wykluczone zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

W sobotę w Gdańsku odbędzie się m.in. Trójmiejski Marsz Równości, organizowany przez Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado; większość pozostałych manifestacji odbywać się będzie pod hasłami obrony rodziny, małżeństwa i tradycji - ich organizatorami są m.in. Stowarzyszenie Obóz Radykalno-Narodowy, Ruch Kontroli Władzy, Związek Strzelecki Katowice, Narodowa Rumia, Kibice Motoru Lublin "Motorowcy" i Stowarzyszenie Wielkopolscy Patrioci.

Reklama

Salach dodała, że wszystkie pikiety i demonstracje spełniają wymogi formalne i zgłoszone zostały jako pokojowe. "Na każdej z manifestacji obecny będzie przedstawiciel prezydenta miasta uprawniony do rozwiązania manifestacji, jeśli jej przebieg będzie miał charakter niezgodny ze zgłoszeniem" - zaznaczyła.

"W zabezpieczeniu sobotnich manifestacji będzie uczestniczyć bezpośrednio kilkuset policjantów. Będziemy reagować na wszelkie objawy łamania prawa. Jednocześnie apelujemy też do uczestników demonstracji, aby miały one pokojowy przebieg" - powiedział PAP kom. Maciej Stęplewski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu w gdańskim magistracie złożonych było 15 wniosków o zorganizowanie manifestacji. W międzyczasie jedna z osób wycofała zamiar przeprowadzenia pikiety.

W związku ze zgłoszeniem w jednym miejscu i o podobnym czasie kilku zgromadzeń w Urzędzie Miejskim w Gdańsku odbyła się w ubiegłym tygodniu rozprawa administracyjna. Do magistratu zaproszono przedstawicieli pięciu zgłoszonych zgromadzeń. Przybyło trzech. Z obecnych tylko Tolerado zgodziło się na zmianę trasy przemarszu; dwóch pozostałych organizatorów, w tym gdańska radna PiS Anna Kołakowska reprezentująca Ruch Kontroli Władzy, odmówiło zgody na zmianę miejsca demonstracji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy