Reklama

Reklama

Gdańsk: Greenpeace blokował statek z węglem. Wkroczyła straż graniczna

Aktywiści Greenpeace na żaglowcu i pontonach próbowali zablokować wpłynięcie statku z Mozambiku do portu w Gdańsku. Do akcji wkroczył Morski Oddział Straży Granicznej. Zatrzymano dwie osoby.

P.o. rzecznika prasowego komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku Tadeusz Gruchalla poinformował, że zatrzymani to obywatel Hiszpanii, kapitan żaglowca "Rainbow Warrior", należącego do Greenpeace, i aktywistka tej organizacji z Austrii, która pływając na pontonie, "stwarzała zagrożenie dla żeglugi wodnej".

Reklama

"Trwają czynności procesowe z udziałem zatrzymanych, a o ich losie zdecyduje prokurator" - dodał Gruchalla.

Wcześniej informował, że w poniedziałek przed północą w porcie w Gdańsku funkcjonariusze MOSG podjęli siłową interwencję na żaglowcu "Rainbow Warrior", który blokował statek z transportem węgla z Mozambiku. Na przesłuchanie do placówki MOSG doprowadzono 18 aktywistów Greenpeace.

Według komunikatu prasowego Greenpeace, "zamaskowani funkcjonariusze straży granicznej z bronią maszynową wtargnęli na pokład żaglowca Rainbow Warrior", "grozili bronią, rozbili okno i dostali się na mostek".

Gruchalla wyjaśniał, że przed akcją funkcjonariuszy MOSG na "Rainbow Warrior" członkowie Greenpeace, używając trzech pontonów, podpłynęli pod burtę statku z węglem z Mozambiku, zmierzającego do portu w Gdańsku. "Dwa pontony próbowały nie wpuścić statku do portu. Członkowie Greenpeace nie reagowali na wielokrotne wezwania funkcjonariuszy straży granicznej do poddania się kontroli" - mówił.

Przedstawiciele Greenpeace poinformowali media, że podczas akcji protestacyjnej na burcie statku płynącego z Afryki namalowali napis "Węgiel stop".

Według Greenpeace protest miał charakter pokojowy i miał zwrócić uwagę polskiego rządu na "pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r.".

"Zostało nam 11 lat, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Jeśli nic nie zrobimy, to w ciągu zaledwie kilku dekad świat, który dziś znamy, przestanie istnieć. Polska musi do 2030 r. odejść od spalania węgla. Tymczasem nasz rząd, zamiast dbać o bezpieczeństwo Polek i Polaków i polską rację stanu, broni interesów lobby węglowego i importerów zagranicznych paliw" - twierdził, cytowany w komunikacie prasowym, dyrektor programowy Greenpeace Polska Paweł Szypulski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje