Reklama

Reklama

Gdańsk: Dwie kobiety próbowały wtargnąć do kościoła

Dwie młode, agresywne kobiety próbowały w piątek wieczorem (30 października) zakłócić nabożeństwo w kościele pw. Chrystusa Zbawiciela na Osowej. Doszło do szarpaniny. Z relacji świadków wynika, że jedna z kobiet miała przy sobie nóż. Sprawę zgłoszono na policję.

Nagranie, na którym widać zdarzenie, udostępnił portalowi niezależna.pl jeden z uczestników nabożeństwa. Widać na nim, że kobiety wtargnęły do przedsionka świątyni, były agresywne, używały wulgaryzmów. Parafianie wyprowadzili je siłą na zewnątrz.

Reklama

Już przed kościołem awanturujące się kobiety zaczęły wykrzykiwać: "Odpie......e się od nas", "Wyp.......ć", "J...ć PiS". W pewnym momencie zadzwoniły one na policję. Powiedziały, że zostały zaatakowane przez grupę ok. 20 osób. Jedna z nich w rozmowie z funkcjonariuszami mówiła, że została zrzucona ze schodów. Druga dodała, że była dotykana przez jednego z mężczyzn "nie powie, gdzie".

Następnie jedna z kobiet zaczęła kopać stojących mężczyzn i wyciągnęła z kieszeni przedmiot. Według relacji świadków był to nóż.

Policja komentuje

Jak przekazała w sobotę (31 października) rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku st. asp. Karina Kamińska, mundurowi prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

- Policjanci prowadzą dochodzenie w sprawie znieważenia, do którego doszło wczoraj ok. godz. 20.40 w Gdańsku przy ul. Pegaza na terenie kościoła. Z informacji, które zdobyli policjanci, wynika, że dwie kobiety wykrzykiwały niecenzuralne słowa w przedsionku kościoła. Do wnętrza świątyni nie zostały wpuszczone ze względu na postawę wiernych, którzy wychodzili z niej po skończonym nabożeństwie. Przed kościołem kobiety miały znieważać księdza oraz inne osoby. Policjanci zabezpieczyli nagranie z przebiegu tego zdarzenia. Ustalili tożsamość jednej z kobiet, która zostanie przez nich przesłuchana i niewykluczone, że usłyszy zarzuty. Tożsamość drugiej jest ustalana przez policjantów - powiedziała st. asp. Karina Kamińska.

Protesty po decyzji TK

W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, przy dwóch zdaniach odrębnych, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z Konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku przez TK rozpoczęły się liczne protesty w całej Polsce, organizowane m.in. przez "Strajk Kobiet".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje