Reklama

Reklama

"Dar Młodzieży" zacumował w Gdyni

Żaglowiec "Dar Młodzieży" zacumował w Gdyni po 1,5-miesięcznym rejsie, podczas którego odbywało się szkolenie uczniów szkół morskich. - Symulatory nie zastąpią praktyki na statkach szkoleniowych - podkreśla prorektor Akademii Morskiej w Gdyni Henryk Śniegocki. Jak dodaje, charakter praktykantów "można kształtować jak plastelinę", by stali się dobrymi marynarzami i oficerami.

Uczestnicy rejsu zajmowali się nie tylko myciem pokładu czy składaniem żagli, ale również doskonaleniem umiejętności nawigacyjnych. - Było ciężko, ale było też fajnie - mówi Adrianna Sarama.

Jej kolega Miłosz Miklaś zachęca wszystkich do wzięcia udziału w szkoleniu, podkreślając, że to "przygoda życia, naprawdę coś niesamowitego".

Nauczyciel Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku zauważa, że na początku uczniom jest trudno, bo muszą zmagać się m.in. z brakiem kontaktu z bliskimi czy brakiem zasięgu telefonicznego, ale "z każdym dniem jest coraz lepiej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje