Reklama

Reklama

CBA przeszukało dom b. wojewody pomorskiego

Dom b. wojewody pomorskiego i wiceministra infrastruktury w rządzie SLD Jana Ryszarda Kurylczyka przeszukali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Przeszukanie miało związek ze śledztwem prowadzonym przez zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej w Białymstoku (Podlaskie) dotyczącym ujawnienia tajemnicy służbowej przez b. prokuratora apelacyjnego w Gdańsku (Pomorskie), później prokuratora krajowego Janusza Karczmarka. B. wojewoda pomorski jest drugim z podejrzanych w tej sprawie - podała we wtorek Informacyjna Agencja Radiowa

Reklama

Informacje o przeszukaniu domu b. wojewody potwierdziła jego adwokat Anna Bogucka -Skowrońska. - Do przeszukania doszło 29 lipca. Funkcjonariusze CBA zabrali wówczas z domu mojego klienta komputer oraz nośniki danych. Komputer został już zwrócony. Na przeszukanie złożyłam zażalenie do Prokuratury Krajowej - powiedziała mecenas.

Adwokat dodała, że ma poważne zastrzeżenia do toku śledztwa. - Prokuratura odmówiła mi dostępu do materiałów uzasadniając to tym, że znajomość akt może doprowadzić do udaremnienia śledztwa - wyjaśniła.

Według obrońcy b. wojewody pomorskiego śledztwo dotyczy rozmowy, jaką w lipcu 2003 r. mieli odbyć Janusz Kaczmarek i Jan Ryszard Kurylczyk. Rozmowa miała dotyczyć sprawy prania pieniędzy w kościelnym wydawnictwie "Stella Maris" i udziału w tym procederze przewodniczącego SLD na Pomorzu Jerzego Jędykiewicza.

W trakcie rozmowy, która w nie do końca jasnych okolicznościach miała zostać zarejestrowana, Jan Ryszard Kurylczyk miał sugerować Januszowi Kaczmarkowi, by nie stawiał zarzutów Jędykiewiczowi.

W związku tą rozmową b. wojewodzie białostoccy prokuratorzy przedstawili w połowie lipca br. zarzut usiłowania nakłonienia funkcjonariusza publicznego do niedopełnienia obowiązków.

Zarzut ten - jak powiedziała mec. Bogucka-Skowrońska "jest zupełnie niezrozumiały dla jej klienta. Adwokat dodał, że ponieważ b. wojewoda był w tej sprawie wczesnej przesłuchiwany jako świadek, złożyła wniosek o wyłączenie ze śledztwa prowadzących je prokuratorów.

W sprawie "Stella Maris" oskarżono kilkadziesiąt osób. Proces toczy się przed gdańskim sądem.

Gdy o zarzutach dla Janusza Kaczmarka w związku z ujawnieniem tajemnicy służbowej związanej ze śledztwem w sprawie "Stella Maris" napisał ostatnio "Newsweek", b. prokurator krajowy wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że białostoccy śledczy nie postawili zarzutów "blokowania aresztowania Jerzego Jędykiewicza, czy też w jakiejkolwiek innej formie blokowania prowadzonego postępowania w sprawie tzw. "Stella Maris".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje