Akcja służb w Lęborku. Mężczyzna zabarykadował się z kobietą w mieszkaniu
35-latek zabarykadował się w jednym z mieszkań w Lęborku (woj. pomorskie) i przetrzymywał w nim 21-latkę. - Ten mężczyzna sam zadzwonił na policję, twierdząc, że jeżeli ktoś będzie próbował dostać się do środka, może stać się coś złego - przekazała na antenie Polsat News asp. sztab. Marta Szałkowska z powiatowej policji. Po godz. 9 służby obezwładniły mężczyznę.

W skrócie
- Mężczyzna w Lęborku zabarykadował się z 21-latką w mieszkaniu, grożąc niebezpieczeństwem w razie wejścia służb.
- Policja przez kilka godzin prowadziła negocjacje, zanim zdecydowano się na wejście kontrterrorystów do mieszkania.
- Akcja zakończyła się obezwładnieniem mężczyzny bez ofiar i przewiezieniem go do szpitala.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mężczyzna został obezwładniony po wejściu kontrterrorystów do mieszkania, po czym przewieziono go do szpitala na badania. Jak informują pomorscy policjanci, nikt nie odniósł obrażeń.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy tuż przed godziną 4.00 - przekazała Polsat News rzecznik powiatowej komendy policji asp. sztab. Marta Szałkowska. Dodała, że mężczyzna sam powiadomił służby, twierdząc, że razem z nim w mieszkaniu jest ktoś jeszcze. Groził, że jeśli ktokolwiek spróbuje tam wejść, może stać się coś złego.
- W mieszkaniu faktycznie znajdowała się jeszcze 21-letnia kobieta, najprawdopodobniej znajoma tego mężczyzny - przekazała asp. sztab. Szałkowska.
Kontrterroryści w Lęborku zatrzymali 35-latka. Akcja trwała pięć godzin
Zanim kontrterroryści zdecydowali się użyć siły, próbowano nakłonić 35-latka do wypuszczenia kobiety i dobrowolnego wyjścia z mieszkania. Przez około pięć godzin trwały działania z udziałem m.in. policyjnych negocjatorów. - To jest bardzo długi czas, również bardzo trudny - przyznała rzecznik powiatowej policji.
Funkcjonariusze zajęli pozycję na schodach w kamienicy, na podnośniku strażackim, ale również na sąsiednim balkonie. Pod oknem mieszkania mężczyzny rozstawiono poduszkę powietrzną.
Oddziały policyjne wspierali ratownicy z pogotowia gazowego i jednostki straży pożarnej.
Lębork. Groził, że może stać się "coś złego". Wezwano negocjatorów
Wcześniej asp. sztab. Szałkowska poinformowała Polsat News, że po otrzymaniu telefonu od zatrzymanego 35-latka, który groził niebezpiecznymi działaniami, prewencyjnie podjęto decyzję o odcięciu dopływu gazu do mieszkania.
Według rzecznik policji w kamienicy mieszkała jedna rodzina. Jej członkowie opuścili budynek.
Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji, którym dysponuje komenda wojewódzka w Gdańsku, wzywany jest m.in. w sytuacjach wymagających przygotowania i prowadzenia działań ratunkowych w przypadku wystąpienia bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia ludzi.












