Reklama

Reklama

Zwłoki w pociągu z Warszawy na Hel

Ciało mężczyzny znaleziono w pociągu, który w poniedziałek jechał z Warszawy na Hel. Policjanci i prokurator ustalają okoliczności jego śmierci.

Na zwłoki w toalecie jednego z wagonów natrafiła podróżna. Skład został zatrzymany we Władysławowie. Tam odłączono wagon i teraz pracują w nim policjanci, prokurator i lekarz sądowy - poinformował aspirant sztabowy Janusz Mandziuk z policji w Pucku.

Mężczyzna ma około 30-35 lat. Trwa ustalanie jego tożsamości. 

Nieoficjalnie wiadomo, że jechał na wakacje z inną osobą. Niewykluczone, że mógł popełnić samobójstwo, ale na razie za wcześnie, żeby wykluczyć działanie osób trzecich - dodał aspirant Mandziuk. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje