Reklama

Reklama

Związkowcy reaktywowali komitet protestacyjno-strajkowy i ogłosili pogotowie strajkowe

Centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim zdecydowały o wznowieniu działalności Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego oraz ogłoszeniu pogotowia strajkowego w całym regionie. Do decyzji związkowców odniósł się rzecznik rządu Piotr Müller.

Decyzja związkowców wynika z negatywnej oceny dotychczasowego przebiegu prac wspólnego rządowo-związkowego zespołu, który ma wypracować rozwiązania dla górnictwa i energetyki.

Reklama

Związki zaapelowały do premiera Mateusza Morawieckiego, by osobiście przewodniczył toczącym się rozmowom - na spełnienie tego postulatu związkowcy dali szefowi rządu czas do 21 września.

Rozmowy z rządem bez efektów

- Jeżeli do tego czasu nie rozpoczną się rozmowy z udziałem pana premiera, wtedy wszystko wskazuje na to, że - tak ja bywało to w roku 2015 i wcześniej - rozpoczniemy na terenie Śląska i Zagłębia akcje strajkowo-protestacyjne - zapowiedział podczas poniedziałkowej (14 sierpnia) konferencji prasowej w Katowicach szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Związkowiec ocenił, że dotychczasowe rozmowy z rządem na temat systemowych rozwiązań dla górnictwa i energetyki nie przyniosły żadnego rezultatu. - Wręcz podczas kolejnych spotkań cofaliśmy się i rozchodziliśmy się z niczym - ocenił Dominik Kolorz.

Stanowisko związkowców

W przyjętym w poniedziałek stanowisku związkowcy przypomnieli, że 10 września stronie społecznej został zaprezentowany plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 oraz projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku.

"Oba te dokumenty w obecnym kształcie są nie do zaakceptowania przez stronę społeczną. Ich realizacja będzie równoznaczna z likwidacją większości przemysłu zlokalizowanego w woj. śląskim oraz utratą setek tysięcy miejsc pracy w górnictwie, przemyśle hutniczym i stalowym, a także w dłuższej perspektywie m.in. w branży motoryzacyjnej, która już dzisiaj znajduje się w głębokim kryzysie, a także w innych sektorach przemysłu energochłonnego" - czytamy w związkowym stanowisku.

Związkowcy wezwali rząd do "podjęcia natychmiastowych i zdecydowanych działań na rzecz zablokowania kolejnego zaostrzenia polityki klimatycznej UE", a także do "radykalnej przebudowy Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji w niskoemisyjną energetykę węglową". Zaapelowali też do rządu o dialog.

"Dotychczasowy przebieg rozmów ze stroną rządową w ramach tzw. zespołu ds. transformacji górnictwa i energetyki był tego dialogu zaprzeczeniem. Przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz resortu klimatu prowadzą wobec strony społecznej politykę faktów dokonanych, prezentując związkom zawodowym już podjęte decyzje, nie wyrażając jednocześnie chęci jakichkolwiek konsultacji, czy choćby merytorycznej dyskusji o propozycjach zgłaszanych przez związki zawodowe" - napisali związkowcy.

Rzecznik rządu odpowiada

- My od samego początku wskazujemy na to, że transformacja energetyczna oraz los polskiego górnictwa jest dla nas bardzo ważny. My jesteśmy otwarci na ten dialog, ale również pamiętajmy o tym, że na początku w grupach roboczych trzeba ustalić niektóre szczegóły dotyczące polskiego górnictwa - powiedział piotr Müller.

Przypomniał, że ostatnie takie spotkanie z udziałem pełnomocnika ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa Artura Sobonia miało miejsce w ubiegłym tygodniu w Warszawie. Chodzi o czwartkowe spotkanie związków zawodowych, strony rządowej i pracodawców w ramach wspólnego zespołu mającego wypracować program dla górnictwa i energetyki.

- Jeszcze raz podkreślamy, że w pełnym dialogu będziemy w tych kwestiach rozmawiać i oczywiście, gdy będzie to potrzebne, również na poziomie rządowym, ale poczekajmy najpierw na wypracowanie efektu faktycznie tej pracy w grupie roboczej, która miała swoje spotkanie - powiedział.

Podkreślił, że w ramach grupy mają zostać wypracowane "różnego rodzaju rozwiązania". - Na początek warto na stół właśnie położyć te różne warianty, z tych wariantów wybrać, a później spotkać się faktycznie, gdy takie rozbieżności, by się pojawiły na wyższym poziomie - przekonywał.

Na uwagę, że związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe i nie są zadowoleni z dotychczasowych prac grupy, odparł: "To spotkanie odbyło się tydzień temu, poczekajmy na dalsze prace zespołu". Jak dodał, "pogłębione, merytoryczne spotkania będą trwały jakieś czas". Wyraził przekonanie, że przyniosą one rozwiązania, które usatysfakcjonują obie strony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje