Reklama

Reklama

Żona Zbigniewa Ziobry w firmie należącej do PZU. Nepotyzm czy kompetencje?

Patrycja Kotecka - prywatnie żona ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry - objęła stanowisko dyrektora marketingu w Link4, firmie należącej do PZU. - Nie godzimy się na to, żeby osoby, które nie są kompetentne, obejmowały funkcje publiczne, tylko dlatego, że mają kogoś znajomego - mówił na antenie TVN24 Jacek Sasin z PiS. - Widzimy, że nie ma tu żadnego klucza kompetencji - odpowiadał mu Marcin Kierwiński z PO.

Sasin przekonywał, że Kotecka ma szerokie doświadczenie w PR i marketingu. "Nie możemy dać się zwariować. Tropienie kogoś do dziesiątego pokolenia, czy ma jakiegoś znajomego polityka, to jest jakiś absurd" - mówił w programie "Tak jest" w TVN24.

Reklama

Z kolei poseł Platformy Obywatelskiej przekonywał, że "dobre fuchy dostają osoby, które np. prezesowi Kaczyńskiemu pożyczały pieniądze". "Taka jest niestety prawda" - skwitował. W jego opinii, PiS zawłaszcza państwo w niespotykanej skali.

Nepotyzm i kumoterstwo

Jak dziś zapowiedział Paweł Kukiz zapowiedział, że jeśli potwierdzą się doniesienia medialne o nepotyzmie i kumoterstwie w spółkach Skarbu Państwa, to klub Kukiz'15 złoży wniosek o wotum nieufności wobec ministra skarbu Dawida Jackiewicza.

O wypowiedzi polityków opozycji, którzy zarzucają PiS nepotyzm w spółkach Skarbu Państwa, była pytana w poniedziałek premier Beata Szydło.

"Platforma Obywatelska i PSL, to są chyba dwie ostatnie partie, które powinny mówić o nepotyzmie w instytucjach państwowych i spółkach Skarbu Państwa, bo jeżeli sięgniemy do czasów, kiedy oni zarządzali, to bardzo jasno widać, jaki klucz był przyjmowany do zatrudniania osób w tych instytucjach" - powiedziała premier w poniedziałek na konferencji prasowej w Punkcie Socjalnym Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

Jak oceniała, politycy PO i PSL są obecnie w opozycji i nie mają "specjalnie nic do zaprezentowania". "Nie chcą też konsensusu, chociażby w tak ważnych sprawach, jak Trybunał Konstytucyjny, nie przygotowują żadnych projektów ustaw, nie pracują merytorycznie, tylko i wyłącznie sycą się takimi konfliktami, więc wyciągają coraz to nowe sensacje" - podkreśliła Szydło.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje