Reklama

Reklama

Żona Romana Giertycha o jego stanie zdrowia: Poważny, zagrażający życiu

"Wbrew temu co twierdzi Stanisław Żaryn, ja po rozmowie z lekarzami dowiedziałam się, że stan zdrowia Romana Giertycha jest poważny, zagrażający zdrowiu i życiu" – napisała na Twitterze w piątek (16 października) żona zatrzymanego prawnika Barbara Giertych.

Roman Giertych stracił przytomność podczas przeszukania jego willi w Józefowie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Informację tę przekazała dziennikarzom córka adwokata, Maria.

Reklama

Znany prawnik i były minister edukacji karetką został przetransportowany do szpitala. Był nieprzytomny.

W czwartek (15 października) wieczorem głos na temat stanu zdrowia adwokata zabrał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. "W związku z doniesieniami medialnymi informuję, że stan zdrowia zatrzymanego przez CBA Romana G. jest dobry. W tej chwili wykonywane są rutynowe badania lekarskie" - napisał na Twitterze. 

Jednak żona zatrzymanego przez służby Giertycha przekazała już w piątek, że jego stan jest poważny. 

Szczegóły zatrzymania

O zatrzymaniu Romana Giertycha poinformowała w czwartek Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Na polecenie śledczych CBA zatrzymało 12 osób w związku ze sprawą wyprowadzenia kwoty niemal 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej. Przez CBA przeszukane zostały willa Giertycha w Józefowie i jego kancelaria adwokacka na Nowym Świecie w Warszawie.

Wśród zatrzymanych jest też biznesmen Ryszard K.

Po doprowadzeniu do poznańskiej prokuratury zatrzymani mają usłyszeć zarzuty przywłaszczenia środków spółki i wyrządzenia jej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Zarzucanych czynów mieli dopuścić się w latach 2010-2014.

Sam Giertych - adwokat, a w przeszłości polityk, poseł, wicepremier i minister edukacji w rządzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona (2006-2007) - napisał na Twitterze, że został zatrzymany "pod zarzutem działania na szkodę jakiejś spółki".

"Skuto mnie kajdankami w przeddzień sprawy aresztowej L. Czarneckiego, którego jestem jedynym obrońcą. Nie pozwólcie, żeby moje zatrzymanie przykryło katastrofę epidemiczną rządu PiS, bo taki jest tego cel" - napisał Giertych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje