Reklama

Reklama

Żona byłego komendanta policji straciła pracę

Jak informuje serwis faktykaliskie.pl Beata Maj, żona byłego Komendanta Głównego Policji insp. Zbigniewa Maja, straciła pracę i nie będzie już prezesem Kaliskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. - Myślę, że jest to pokłosie sprawy z moim mężem - tłumacz Maj.

Decyzję o zwolnieniu podjęła dzisiaj Rada Nadzorcza KTBS. 

Reklama

Miasto zapowiedziało już ogłoszenie konkursu na nowego prezesa. Do tego czasy obowiązki Beaty Maj będzie wypełniał Andrzej Górski, członek zarządu. 

Przypomnijmy, że były już szef KGP inp. Zbigniew Maj zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji w ubiegłym tygodniu. Dzisiaj Beata Szydło przyjęła jego rezygnację. 

- Od dwóch miesięcy jestem komendantem. Zacząłem wprowadzać reformę zarówno Komendy Głównej Policji, jak i zmiany w stylu pracy, zarządzaniu poszczególnych komend wojewódzkich. Przeprowadziłem audyt w Biurze Spraw Wewnętrznych. Miałem świadomość, że moje ruchy mogą spotkać się ze sprzeciwem. Dotknąłem układów, które obowiązywały w policji i zostałem zaatakowany - tłumaczył w kilka godzin po tym, jak zrezygnował. 

Nazwisko szefa KGP pojawia się w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi, które dotyczy korupcji. 

Śledczy podejrzewają, że doszło do szeregu nieprawidłowości w kaliskich instytucjach samorządowych i bezprawnych działań funkcjonariuszy publicznych.

Zbigniew Maj służy w policji od 20 lat. Był między innymi wiceszefem Centralnego Biura Śledczego oraz zastępcą komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku. Nominację na komendanta głównego otrzymał 11 grudnia ubiegłego roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje