Reklama

Reklama

Zmiany na fotelu premiera? "Nie słyszałem o tym"

- Potrafimy wyciągać wnioski i rewidować swoje działania; chcemy pokazać inne standardy - mówił rzecznik rządu Rafał Bochenek, dodając jednocześnie, że nie słyszał o decyzji i zakusach ws. zmiany na fotelu premiera.

"Decyzje i informacje na ten temat zostaną opublikowane w przyszłym tygodniu. Pani premier ogłosi to wszystkim państwu" - powiedział w piątek Bochenek dziennikarzom.

Reklama

Pytany o to, czy będzie zmiana na fotelu premiera, Bochenek mówił: "Ja nie słyszałem o takiej decyzji i takich zakusach".

"Jesteśmy akurat bardzo zgraną drużyną i wszyscy razem współpracujemy, aczkolwiek potrafimy wyciągać wnioski, jeżeli jakiekolwiek decyzje, czy działania są niefortunne albo nietrafione, potrafimy rewidować swoje działania, nie tak jak robili to nasi poprzednicy, którzy tkwili w błędzie i brnęli w kolejne błędy" - podkreślał.

"Oczywiście wszelkie działania poszczególnych ministrów, również prezesów, ponieważ wypowiedź pani premier dotyczyła spółek, będą podejmowane w najbliższym czasie, aczkolwiek decyzje co do tego zapadną w przyszłym tygodniu" - powiedział rzecznik rządu.

Pytany o sytuację w spółkach Skarbu Państwa, powiedział, że w tym momencie trwają kontrole działań zarządów. "Nasz rząd zobligował się do tego, że będzie transparentny, uczciwy i ludzie, którzy są wokół nas, którzy wspierają ten rząd, również tymi wartościami powinni się wykazywać i kierować" - zaznaczył.

Dopytywany, czy zapowiadane przez premier zmiany systemowe, obok personalnych, mogą oznaczać przekazanie kompetencji ministra finansów ministrowi rozwoju regionalnego i likwidację Ministerstwa Finansów, odpowiedział, że wszystko zostanie upublicznione i ogłoszone w przyszłym tygodniu oraz że trwa analiza działań poszczególnych podmiotów, które podlegają rządowi.

"Chcemy właśnie pokazać inne standardy. My zobligowaliśmy się przed Polakami, że będziemy pracować uczciwie, pokornie i tego się trzymamy do samego końca i na pewno nie zrezygnujemy z tych wartości, które przyświecały rządowi, ludziom, którzy nas popierali. Ludzie nam zaufali i od samego początku mówiliśmy, że będziemy pokazywać, że jesteśmy inni niż nasi poprzednicy i to właśnie tym działaniem pani premier udowodnia i myślę, że właśnie to jest ta zasadnicza różnica, która odróżnia nas od tych, którzy sprawowali władzę przez ostatnie 8 lat i niszczyli państwo polskie" - powiedział Bochenek.

Jak podkreślił, "jeżeli rząd ma być skuteczny i skutecznie realizować te reformy, do których zobligował się przed Polakami, to czasami również i zmiany personalne są w rządzie potrzebne". "Pani premier powiedziała, że takie zmiany ogłosi w przyszłym tygodniu i poczekajmy do tego czasu" - zakończył.

W piątek rano na antenie Polskiego Radia premier Szydło zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu zostaną przedstawione zmiany personalne oraz systemowe w rządzie. Pytana o najlepszych swoich ministrów, wymieniła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietę Rafalską i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka (nadzorującego likwidację Ministerstwa Skarbu Państwa).

Szydło uznała rozpoczynające się w piątek wyjazdowe posiedzenie klubu PiS za "bardzo potrzebne". Dopytywana, czy może ono wpłynąć na jej decyzje, Szydło odparła: "Rozmowa dziś na klubie parlamentarnym jest bardzo potrzebna i bardzo się cieszę, że ten klub będzie miał miejsce. Myślę, że to jest kwestia rozmowy nie tylko o rządzie, bo decyzje, które będą zapadały w rządzie, są moimi decyzjami. Oczywiście rząd jest tworzony przez Prawo i Sprawiedliwość i kierownictwo partii pewne kierunki działań ze sobą ustala".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy