Reklama

Reklama

Zimowy chaos na kolei. Składy opóźnione nawet o 200 minut

Ponad dwie godziny opóźnienia zanotowały w niedzielę niektóre pociągi, m.in. PKP Intercity oraz Kolei Mazowieckich. Wiele innych pojawi się na stacjach kilkanaście lub kilkadziesiąt minut później, niż przewidziano w rozkładzie jazdy. Wśród spóźnionych składów są TLK "Malinowski" z Warszawy do Krynicy-Zdroju, Pendolino z Gdyni do Katowic oraz IC "Wawel" z Krakowa do Berlina.

Nadejście zimy w Polsce spowodowało poważne utrudnienia na kolei. Od piątku pociągi wielu przewoźników przyjeżdżają na stacje z opóźnieniem przekraczającym nawet 100 minut - informuje polsatnews.pl.

Reklama

Po godz. 14 w niedzielę pociąg Express Intercity Premium (Pendolino) z Gdyni do Katowic jest opóźniony o 212 minut. Jako przyczyny tak dużego odchylenia od rozkładu jazdy PKP PLK (zarządca sieci kolejowej) podało awarię taboru i urządzeń sterowania lub nadzoru, złe warunki atmosferyczne oraz "inne przyczyny związane z utrzymaniem linii kolejowych".

Natomiast składy IC "Wawel" (z Krakowa do Berlina), TLK "Malinowski" (Warszawa - Krynica-Zdrój) oraz IC "Silesia" (czeski Bohumin - Warszawa) spóźniają się o około 150 minut. Problemy dotykają również pasażerów pociągów regionalnych, np. Kolei Śląskich. Połączenie tego przewoźnika nr 44665 z Częstochowy do Gliwic jedzie z 143 minutami opóźnienia.

Problemy także z połączeniami Kolei Mazowieckich oraz Dolnośląskich

Znacznie później na stacji docelowej zjawi się pociąg IC "Gałczyński" z Warszawy do Szczecina. Opóźnienie przekraczające 80 minut zanotował już na początku trasy. W ciągu dnia zwiększyło się ono do ponad dwóch godzin.

Utrudnienia pojawiają się też w sieci Kolei Mazowieckich, przykładowo na trasie Warszawa-Dęblin, gdzie pociągi przyjeżdżają o kilkadziesiąt minut później, niż przewiduje oficjalna rozpiska. Podobne problemy spotykają chętnych do skorzystania z oferty m.in. Kolei Dolnośląskich - ich pociąg "Bystrzyca" z Wrocławia do Kudowy jest opóźniony o ponad półtorej godziny.

O więcej niż 100 minut, poza wymienionymi wyżej, są spóźnione także inne składy PKP Intercity: "Bolko" z Lublina do Wrocławia oraz "Bory Tucholskie", łączące Gdynię z Kostrzynem.

Odszkodowania za opóźnienie pociągów

Według informacji PKP PLK o więcej niż 30 minut spóźnionych jest kilkadziesiąt pociągów w całym kraju. Dziesiątki kolejnych notują kilku, kilkunastominutowe odchylenia.

Jak informuje Urząd Transportu Kolejowego, "opóźnienie niektórych pociągów powyżej 60 minut powoduje obowiązek wypłaty rekompensaty przez przewoźnika". W zależności od rozmiaru spóźnienia wynosi ono 25 proc. lub 50 proc. ceny biletu.

"Pasażerowie wszystkich rodzajów pociągów mogą dochodzić odszkodowań z tytułu naprawy szkody powstałej w wyniku opóźnienia pociągu" - dodaje UTK. 

Urząd wyjaśnia, że reklamację można wysłać do przewoźnika pocztą bądź złożyć w kasie biletowej należącej do przewoźnika lub w kasie biletowej, w której prowadzona jest sprzedaż biletów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne