Reklama

Reklama

Zdrojewski staje w obronie Jana Klaty

Bogdan Zdrojewski staje w obronie dyrektora Teatru Starego w Krakowie Jana Klaty. W ubiegły czwartek grupa oburzonych widzów gwizdami i okrzykami przerwała spektakl "Do Damaszku". Protestujący zarzucali reżyserowi i dyrektorowi placówki obrazę moralności i ducha Narodowego Starego Teatru.

Oburzenie dotyczyło zbyt odważnych - ich zdaniem - scen erotycznych. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego podkreśla, że teatr jest miejscem o wielu obliczach i powinien prezentować różne rodzaje estetyki.

Reklama

Jego zdaniem, zróżnicowanej publiczności należy się zróżnicowany repertuar.  - Będę bronił różnorodności artystycznej i praw artystów do tworzenia. W żadnym wypadku nie chciałbym, aby cenzura wróciła  - mówi Bogdan Zdrojewski.
Zdaniem ministra, zajście na krakowskim spektaklu nie odzwierciedla sytuacji polskiego teatru.

Bogdan Zdrojewski wskazuje na walkę dwóch typów odbiorców o skrajnych wrażliwościach. - Moim zdaniem siłą instytucji artystycznych jest szacunek do widza o różnych poglądach. Nie powinno się oczekiwać ode mnie, abym rozstrzygał, która estetyka powinna być estetyka dominującą  - dodaje minister Zdrojewski.

Dyrektor krakowskiej placówki Jan Klata dementuje pogłoski, jakoby to sam teatr zorganizował cała akcję, aby promować spektakl.

Dowiedz się więcej na temat: spektakl | sztuka | Kraków | Bogdan Zdrojewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje