Reklama

Reklama

Zbigniew Ziobro zapowiedział projekt zaostrzający kary za przestępstwa seksualne

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział w środę (5 sierpnia) złożenie projektu zaostrzającego kary za przestępstwa seksualne wobec kobiet. W projekcie znalazła się możliwość orzekania kary bezwzględnego dożywocia dla sprawcy, który dopuścił się morderstwa w związku ze zgwałceniem. Ograniczona ma być także możliwość przedterminowego zwolnienia z więzień przestępców seksualnych.

Na środowej konferencji w resorcie sprawiedliwości jego szef Zbigniew Ziobro odniósł się do krytyki niektórych środowisk dotyczącej kwestii propozycji wycofania się Polski z tzw. konwencji stambulskiej. 

Reklama

"W związku z tym, że ci sami ludzie zapomnieli, jak głosowali, stawiając często zupełnie fałszywe, kłamliwe zarzuty, że jesteśmy przeciwko skutecznemu ściganiu tych, którzy dopuszczają się przemocy wobec kobiet, chciałbym dać im szansę na przekucie tego, co mówią, w czyn" - powiedział minister.

"Test prawdziwości intencji"

"Postanowiłem jako minister sprawiedliwości jeszcze raz złożyć projekt zaostrzenia kar za najcięższe przestępstwa z użyciem przemocy skierowane wobec kobiet. Chodzi o przestępstwa natury seksualnej" - zapowiedział Ziobro. Jak dodał, w polskim wymiarze sprawiedliwości przestępstwa te traktowane są "wyjątkowo łagodnie" w porównaniu do np. orzecznictwa m.in. w Hiszpanii czy Francji. Jego zdaniem ta propozycja zmian w prawie karnym będzie "testem prawdziwości intencji tych, którzy mówią, że tak bardzo zależy im na ściganiu oprawców kobiet".

Minister wskazał, że obecnie w przypadku osoby, która popełniła przestępstwo o charakterze seksualnym, sąd może orzec zakaz kontaktowania się z ofiarą. 

"Jeśli moja propozycja zostanie przyjęta, sąd będzie musiał orzec tego rodzaju środek (...), wtedy jeśli taki wniosek złoży osoba pokrzywdzona. Sąd będzie zobligowany, aby taki wniosek uwzględnić" - podkreślił.

"To jest kara adekwatna i sprawiedliwa"

Projekt ma też zaostrzyć kary dla recydywistów seksualnych. "Dzisiaj to zaostrzenie jest dość pozorne, sprawca może być skazany surowiej niż ten, kto dopuszcza się czynu po raz pierwszy. (...) My wprowadzimy pewnego rodzaju automatyzm, nakazując sądom, że w przypadku recydywisty będą musiały dolną granicę kary podnieść dwukrotnie i od tego poziomu dopiero mierzyć wysokość kary" - tłumaczył.

W projekcie ma być wprowadzona możliwość orzekania kary bezwzględnego dożywocia dla sprawcy, który dopuścił się morderstwa w związku ze zgwałceniem. "Dzisiaj takiej możliwości nie ma" - wskazał. "Chcemy, aby w polskim porządku prawnym dla tak okrutnych morderców, którzy dopuszczają się mordów w związku ze zgwałceniem, była perspektywa ostatnich dni za kratkami. To jest kara adekwatna i sprawiedliwa do tego strasznego czynu, jakim jest morderstwo dokonane w związku ze zgwałceniem" - ocenił minister.

Do 25 lat pozbawienia wolności

Ograniczona za to ma być możliwość przedterminowego zwolnienia przestępców seksualnych. "Dzisiaj, jeśli chodzi o recydywistów, mogą o to występować już po odbyciu 2/3 kary, chcemy zmienić, żeby było to 3/4 kary" - mówił Ziobro. Jak dodał, minimalny okres próby miałby zostać wydłużony z dwóch lat do pięciu. Projekt ma też zaostrzyć kary za przestępstwo ze szczególnym udręczeniem. "Dzisiaj kara za takie przestępstwo wynosi od trzech do 15 lat pozbawienia wolności. Uważam, że kara powinna być w granicach od pięciu do 15 albo kara 25 lat pozbawienia wolności" - wyjaśnił.

Zapowiedział ponadto, że zaproponował wprowadzenie "nowych typów kwalifikowanych jako zbrodnia zgwałceń, które dzisiaj są traktowane jako występki, a więc zagrożone są karą od dwóch do 12 lat pozbawienia wolności". "Chodzi o sytuacje, kiedy sprawca posługuje się bronią palną, nożem, innym środkiem obezwładniającym" - wyśnił, dodając, że drugim takim przypadkiem jest, kiedy sprawca nagrywa i utrwala swój czyn. "W takim przypadku proponuję, aby kara za takie przestępstwo wynosiła od trzech do 15 lat pozbawienia wolności albo kara mogła być wymierzona w granicach 25 lat pozbawienia wolności" - poinformował. Za gwałt zbiorowy minister zaproponował, aby kara, która teraz wynosi od trzech do 15 lat, została podniesiona do 25 lat pozbawienia wolności.

Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem, który dziś także jest zagrożony karą od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności, Ziobro zaproponował również, aby sądy mogły orzec karę 25 lat pozbawienia wolności lub nawet dożywocie, kiedy mamy do czynienia ze szczególnie drastycznym przypadkiem. "To samo, jeśli następstwem zgwałcenia kobiety jest jej śmierć, by sądy orzekały od ośmiu do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat pozbawienia wolności lub karę dożywotniego pozbawienia wolności" - dodał i wskazał, że dziś maksimum kary kończy się na 15 latach.

Apel do opozycji

Szef MS zaapelował do opozycji o poparcie projektu zaostrzającego kary za przestępstwa seksualne. Jak mówił, przedstawione propozycje to konkrety. 

"To nie są ideologiczne rozważania, zalecenia. To, co proponujemy to realna odpowiedź na najokrutniejsze formy przestępstw z użyciem przemocy wobec kobiet" - podkreślił Ziobro. Minister zaapelował do przedstawicieli PO i Lewicy, aby "zachowali się przyzwoicie i tak jak należy". "Aby zagłosowali tak jak przyzwoity człowiek powinien zagłosować, aby stanęli po stronie ofiar, czyli kobiet, a nie po stronie oprawców, nie po stronie gwałcicieli" - dodał Ziobro. Wyraził też nadzieję, że wszystkie siły polityczne zgodnie pokażą, że okrutna przemoc wobec kobiet musi być karana. "Rzekomi obrońcy kobiet (...) będą wreszcie mieli okazję pokazać, że zależy im na tym żeby skutecznie przeciwdziałać przemocy wobec kobiet" - powiedział Ziobro.

Minister zapowiedział, że projekt ustawy przygotowany w MS skieruje na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną w Sejmie. "By wszyscy parlamentarzyści mogli dowieść, że wrażliwość na przemoc wobec kobiet nie jest im obca" - dodał

Głos wiceministra sprawiedliwości

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski powiedział, że propozycja MS to kolejny przykład, jak ważne są dla resortu realne działania ukierunkowane na wsparcie osób najsłabszych. Romanowski przypomniał o zmianie przepisów w zakresie przestępstwa niealimentacji. Jak mówił, zmiana tych przepisów doprowadziła do tego, że ściągalność alimentów do Państwowego Funduszu Alimentacyjnego wzrosła o ponad 160 proc. w latach 2015-2018. "Z niecałych 13 proc. do ponad 34 proc. Znacznie zwiększyła się też liczba zawiadomień o podejrzeniu popełnieniu tego przestępstwa - z 50 tys. w 2017 roku do ponad 100 tys. w 2018 roku" - przypomniał, dodając, że zwiększa się też liczba aktów oskarżenia z 11 tys. w 2017 roku do ponad 40 tys. w 2018 roku.

Podkreślił, że proponowane zmiany są wzorowane na regulacjach francuskich, angielskich i irlandzkich. "Naszym zdaniem ci najciężsi przestępcy powinni do końca życia spędzić je za kratami, a nie cieszyć się wolnością" - wskazał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy