Reklama

Reklama

Zbigniew Ziobro: Sąd słusznie podjął decyzję o uchyleniu immunitetu sędziemu Tulei

- Sędzia Igor Tuleya nie ma prawa unikać odpowiedzialności i sąd słusznie podjął decyzję o uchyleniu immunitetu w jego przypadku. Każdy za złamanie normy karnej musi liczyć się z pociągnięciem do odpowiedzialności - oświadczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Niezawisłość sędziowska to nie jest niezawisłość od wszystkiego i czynienie z sędziego Pana Boga, tylko to jest działanie w ramach prawa" - zaznaczył Ziobro w czwartkowej (19 listopada) audycji Rozgłośni Katolickich "Poranek Siódma 9". Jak dodał, "sędzia jest niezawisły wtedy, gdy operuje w obszarze prawa, a nie staje ponad prawem, sam staje się ustawodawcą i zmienia sobie w sposób dowolny prawo".

Reklama

W środę  (18 listopada) wieczorem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego prawomocnie uchyliła immunitet warszawskiemu sędziemu Igorowi Tulei. Oznacza to, że prokuratura będzie mogła postawić temu sędziemu zarzuty. SN zdecydował przy tym o zawieszeniu Tulei w czynnościach służbowych i obniżeniu o 25 proc. jego uposażenia. Zmieniła tym samym orzeczenie Izby Dyscyplinarnej SN z czerwca br., która wówczas w pierwszej instancji nie zezwoliła na uchylenie immunitetu.

Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg postępowania. Chodziło o postępowanie ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei, uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

"Sędzia Tuleya w sposób oczywisty złamał literę prawa"

- Sędzia Tuleya doskonale o tym wie, że wydawał decyzję dotyczącą etapu śledztwa, gdzie jedynie prokurator na podstawie Kodeksu postępowania karnego może wydać zgodę o udostępnieniu publicznym materiałów z tego postępowania do wiedzy wszystkich - mówił Ziobro pytany o kwestię uchylenia Tulei immunitetu.

Jak dodał minister, sędzia Tuleya "uznał zaś, że nie będzie się kierował literą prawa, nie będzie miał poważania do tego, co jest napisane w Kpk (kodeks postępowania karnego-red.), który go wiąże i zmieni tę zasadę i to on upubliczni na tym etapie śledztwa to, co zebrał prokurator". - A dlaczego tak jest zapisane w Kpk? Dlatego, że chodzi o to, aby osoby, które potencjalnie mogą być podejrzanymi, nie dowiedziały się jeszcze (...) jaki jest zebrany, a dotyczący ich, materiał dowodowy w sprawie - wskazał Ziobro.

- Sędzia Tuleya w sposób oczywisty złamał literę prawa, a to złamanie wedle Kodeksu karnego stanowi przestępstwo ujawnienia bez zgody prokuratora materiałów z postępowania przygotowawczego i każdy, jeśli serio traktujemy zasadę równości wobec prawa, za złamanie normy karnej musi liczyć się z pociągnięciem do odpowiedzialności karnej - powiedział minister.

Uzasadnienie orzeczenia

Według uzasadnienia decyzji Izby Dyscyplinarnej o uchyleniu immunitetu wygłoszonego przez sędziego Piotra Niedzielaka, "jeśli chodzi o zachowanie, które jest przedmiotem uchwały, co do którego zezwoliliśmy na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, to w ocenie sądu odwoławczego ono jest po prostu ewidentne i nie trzeba prowadzić żadnych szczególnych dowodów, żeby uznać, że to uzasadnione podejrzenie popełnienia przez sędziego tego czynu zachodzi".

- Sędzia w tych motywach ustnych powinien się po prostu miarkować, mając na sali media i nie powinien cytować wprost z akt postępowania określonych fragmentów wypowiedzi świadków w takim, czy innym kontekście - podkreślał sędzia Niedzielak nawiązując do ujawnionych przez Tuleyę powodów postanowienia o uchyleniu decyzji prokuratury w grudniu 2017 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje