Reklama

Reklama

Zbigniew Ziobro: Gdyby to ode mnie zależało, przywróciłbym karę śmierci

Zdaniem Zbigniewa Ziobry przestępcy, którzy dopuścili się najokrutniejszych morderstw, zasługują na najcięższą karę. "Gdyby to ode mnie zależało, przywróciłbym karę śmierci" - powiedział minister sprawiedliwości w programie "Dziś wieczorem". Wprowadzenie takiej kary nie jest jednak możliwe ze względu na obecność Polski w Unii Europejskiej. "Dlatego proponuję karę dożywotniego pozbawienia wolności" - oświadczył Ziobro.

Minister sprawiedliwości przekonywał na antenie TVP Info, że wprowadzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności miałoby eliminować takich przestępców jak np. Kajetan P.

"To tak straszna zbrodnia, że ten człowiek nie zasługuje, by wyjść na wolność. Jest coś takiego jak sprawiedliwość i sprawiedliwość domaga się kary adekwatnej. Kary, która byłaby odstraszająca dla innych, zdemoralizowanych typów" - powiedział Ziobro.

Minister sprawiedliwości dodał, że gdyby to od niego zależało, to za takie przestępstwa powinna grozić kara śmierci. "Ale chodzę po ziemi i nie postuluję tego, dlatego, że jesteśmy w warunkach Unii Europejskiej, nie jest to możliwe" - tłumaczył.

Ziobro postuluje wprowadzenie do kodeksu karnego nowych wymiarów kary pozbawienia wolności. "Chcemy aby sąd mógł orzekać karę od tygodnia do 30 lat i karę dożywotnią" - zaproponował minister. 

Zdaniem ministra sprawiedliwości, kara 30 lat pozbawienia wolności byłaby adekwatna w przypadku gwałcicieli, pedofilów czy morderców. 

W tej chwili sądy mogą orzekać kary od miesiąca do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. 

Reklama



Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Ziobro | Ministerstwo Sprawiedliwości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje