Reklama

Reklama

Zbigniew Kuźmiuk wytyka przywódcom UE błędy w polityce migracyjnej

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk ostro skrytykował unijną politykę zastosowaną do walki z kryzysem migracyjnym. - Nie chciałbym być złym prorokiem, ale Unia Europejska na własne życzenie doprowadziła do sytuacji, w których zależy od krajów z bardzo wątpliwą demokracją lub państw, gdzie mamy de facto do czynienia z brakiem rządów - zaznaczył na antenie TVP Info, odnosząc się do relacji Wspólnoty z Turcją i Libią.

W ocenie Zbigniewa Kuźmiuka winę za obecny stan rzeczy ponosi między innymi kanclerz Angela Merkel, która, otwierając drzwi przed migrantami, kierowała się "zimną kalkulacją".

"To jest to słynne zaproszenie kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Ono nie zostało uczynione, jak to się podejrzewa, z dobrego serca. Moim zdaniem to był zimny rachunek, przeprowadzony przez niemiecki rząd" - argumentował na antenie TVP Info.

Jednocześnie zaznaczył, że Niemcy przeliczyli się w rachubach.

- Wiadomo, że Niemcy potrzebują do swojej dużej gospodarki kolejnych pracowników. Do tej pory rekrutowali ich w spokojnych czasach, w umiarkowany sposób. Przeliczyli się, że do Europy będą się wybierać tylko ludzie, których na to stać, w dodatku z kwalifikacjami do pracy. Okazało się, że takich ludzi zostawiają u siebie także Turcy - wyjaśnił europoseł.

Reklama

Zdaniem Kuźmiuka, "Niemcy już zrozumieli swój błąd", ale obecnie "wpływa on na funkcjonowanie wszystkich krajów Unii Europejskiej".




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy