Reklama

Reklama

Zawieszeni posłowie PiS o powodach swojego sprzeciwu

- Nie mogłam sprzeciwić się moim wyborcom - powiedziała Teresa Hałas. Wraz z posłem Markiem Wesołym wskazują na szybkie tempo prac, które uniemożliwiło dialog i konsultacje w sprawie budzących emocje zmian. Oboje należą do posłów zawieszonych w prawach członka PiS za głosowanie przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt.

Hałas, która jest przewodniczącą NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", powiedziała, że jej decyzja o głosowaniu przeciwko nowelizacji była przemyślana i odpowiadała oczekiwaniom jej wyborców. - Nie mogłam sprzeciwić się swoim wyborcom - powiedziała posłanka.

Reklama

Podkreśliła, że jako reprezentantka rolników nie mogła wystąpić przeciwko nim, nawet jeśli w klubie PiS wprowadzono dyscyplinę głosowania za uchwaleniem nowelizacji.

Szybkie tempo prac

Hałas wskazała również na zbyt szybkie tempo prac nad ustawy w Sejmie. Zaznaczyła, że nie było możliwości dialogu - przedstawiciele jej związku zawodowego otrzymali bowiem projekt ustawy na dzień przed tym, gdy zajął się nim Sejm, co było terminem zbyt krótkim na dokładną analizę tak obszernej zmiany.

Jej zdaniem - po odpowiednio długich i pogłębionych rozmowach wiele zapisów noweli można byłoby poprawić. Wskazała również, że apele kierowane przez zwołane od razu po otrzymaniu projektu prezydium NSZZ RI do wnioskodawców, rządu oraz prezydenta pozostały bez odpowiedzi.

Według posłanki niektóre zapisy nowelizacji bezpośrednio godzą w interesy rolników i hodowców, którzy i tak znajdują się w niełatwej sytuacji, spowodowanej m.in. zagrożeniem afrykańskim pomorem świń (ASF) oraz niepewną sytuacją na rynku. Jej zdaniem wprowadzenie w życie rozwiązań znajdujących się w noweli przełoży się na ich straty.

Hałas podkreśliła zarazem, że jest zwolenniczką dobrostanu zwierząt i zawsze dbała o zwierzęta w swoim otoczeniu.

Posłanka stwierdziła, że nie planuje odwoływania się od decyzji prezesa PiS o zawieszeniu jej w prawach członka partii. Zaznaczyła przy tym, że w przeszłości również zdarzały się sytuacje, w których głosowała przeciwko woli partii, a zgodnie z interesem rolników.

Marek Wesoły: Wiele nieprecyzyjnych zapisów

Poseł Wesoły oświadczył, że to jego światopogląd nakazał mu sprzeciwić się nowelizacji. Podobnie jak posłanka Hałas wskazał też na szybkie tempo prac nad nowelą, które nie pozwoliło na odpowiedni dialog z licznymi przeciwnikami nowych przepisów. Według niego w nowelizacji znalazło się wiele nieprecyzyjnych zapisów, budzi ona wiele emocji i - jako taka - zasługuje na dokładne jej omówienie.

Wesoły stwierdził, że do tej pory wykonywał "dobrą pracę" dla partii i ma nadzieję na rehabilitację. Zaznaczył, że na razie nie otrzymał żadnej oficjalnej informacji o zawieszeniu go w prawach członka PiS.

W piątek (18 września) poinformowano, że decyzją Jarosława Kaczyńskiego, 15 posłów PiS zawieszono w prawach członka partii. To konsekwencja zagłosowania przez tych posłów wbrew dyscyplinie klubowej, która nakazywała poparcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zakazującej hodowli zwierząt na futra i wprowadzającej ograniczenia uboju rytualnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje